Sport.pl

Paulus Arajuuri po meczach eliminacji Euro 2016: "Były dla mnie absolutnie niezbędne"

Fiński obrońca Lecha Poznań Paulus Arajuuri wrócił do treningów z Kolejorzem po dwóch spotkaniach, jakie w weekend rozegrał w barwach reprezentacji swego kraju. Pokonała ona Grecję i Wyspy Owcze po 1:0. Lechita zagrał w obu tych meczach przez pełne 90 minut
Finlandia ma jeszcze teoretyczne szanse na awans na Euro 2016, bo traci trzy punkty do trzeciego, premiowanego co najmniej barażem miejsca zajmowanego w tej chwili przez Węgry. Za to wygrywając na wyjeździe z Grecją i u siebie z Wyspami Owczymi, wyeliminowała te zespoły z walki o mistrzostwa Europy.

- W Grecji miałem dużo pracy - opowiadał Paulus Arajuuri, który w reprezentacji także gra na środku obrony. - Trafiliśmy na bardzo trudny do ogrania, często atakujący zespół grecki. Dobrze, że udało się wygrać 1:0.

Paulus Arajuuri jest wręcz zachwycony tymi meczami, które rozegrał w koszulce Finlandii. - Były one w mojej sytuacji absolutnie niezbędne. Wracam do gry po kontuzji, wciąż szukam coraz lepszej formy. To, że mogłem zagrać dwa tak ważne i intensywne mecze w eliminacjach przez pełne 90 minut ma kolosalne znaczenie i spowoduje, że łatwiej tę formę złapię - mówił. - Te mecze w eliminacjach miały także bardzo duże znaczenie w kontekście Lecha Poznań, myślę, że to nie dotyczy tylko mnie. Teraz jednak, po powrocie kadrę odkładam na bok i liczy się Lech. Piłkarz musi umieć się szybko przestawiać i koncentrować na najbliższym celu, bez wracania myślą do poprzednich.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani tym, co działo się przed przerwą reprezentacyjną - mówił do dziennikarzy Paulus Arajuuri. - Przecież i my, i wy, i kibice doskonale wiemy, że Lech może grać znacznie, znacznie lepiej. Że to nie jest w żadnym razie szczyt jego możliwości. Wszyscy zatem byliśmy rozgniewani tymi złymi wynikami, jakie osiągnęliśmy w lidze w sierpniu. Chcemy je teraz zmienić i uważam, że stać nas na to. Przerwa reprezentacyjna tym razem nam pomoże, bo mieliśmy czas na to, by się poprawić. To w każdym razie dla nas duża szansa na to, aby to zrobić. Naszym celem jest utrzymać na wysokim poziomie potencjał, jaki w nas tkwi.

Fin nie potrafił wyjaśnić, co właściwie stało się w sierpniu z Lechem. - Proszę mi wierzyć, że nas też to frapuje i nie wiemy. Nie był to dobry czas, ale pamiętajmy, że wciąż jesteśmy w Europie, wciąż mamy fazę grupową pucharów, a i w lidze nie wszystko jeszcze stracone. Jeśli zaczniemy wygrywać, będziemy potrafili szybko naprawić to, co się stało - mówił. - Nad tym wszyscy ciężko pracujemy. Chcemy wygrywać i nie jest prawdą, że odpuściliśmy ekstraklasę, że się na niej nie koncentrowaliśmy. Robiliśmy to, ale nie wyszło.

Paulus Arajuuri przyznał, że po porażkach w sierpniu atmosfera w zespole była bardzo zła. - Po meczach było strasznie - mówił. - Nie chcemy jednak tkwić w tamtej złej atmosferze, wracać do niej. Naszym celem jest myśleć cały czas pozytywnie, cały czas do przodu. Wyciągać kwestie, które na to pozwalają. Pozytywna energia jest teraz tym, czego potrzeba nam najbardziej.

Podczas środowego treningu Paulus Arajuuri przyznał, że jest zmęczony. - Dwa mecze w reprezentacji w krótkim czasie oznaczają zmęczenie, ale Lech gra swój mecz w sobotę. To sporo czasu, wystarczająco dużo, by po zmęczeniu nie było w sobotę śladu. Spokojnie, będę w pełni sił - mówił Fin.

Więcej o: