Kebba Ceesay z Lecha Poznań znów zagra dla Gambii i tłumaczy, dlaczego wcześniej odrzucał powołania

Obrońca Lecha Poznań Kebba Ceesay zagra dziś (godz. 18.30) w reprezentacji Gambii przeciwko Kamerunowi w eliminacjach do Pucharu Narodów Afryki. Lechita wraca do kadry po trzech latach.


Gambia walczy o awans na turniej o Puchar Narodów Afryki, który w 2017 roku zostanie rozegrany w Gabonie. Ma zupełnie nową reprezentację stworzoną przez Szwajcara Raoula Savoya. Namówił on na występy w kadrze wielu nowych piłkarzy, a także takich, którzy w ostatnich latach nie palili się do gry dla Gambii. W tej drugiej grupie jest Kebba Ceesay, który reprezentował swoją afrykańską ojczyznę po raz ostatni, gdy był jeszcze zawodnikiem, Djurgaardens IF.

Odkąd trafił do Lecha Poznań w 2012 roku, nie dostał powołania, co, jak tłumaczył, było spowodowane tym, że kiedyś odmówił poprzedniemu selekcjonerowi i ten przestał przysyłać Kebbie Ceesayowi zaproszenia na zgrupowania Gambii. Teraz lechita twierdzi, że nie jeździł do Afryki, bo była to forma protestu. - Nie byłem wystarczająco zmotywowany do gry dla Gambii. Gdy przyjeżdżałem wcześniej na zgrupowania i mecze reprezentacji, wiele rzeczy mi się tu nie podobało, z wieloma sytuacjami się nie zgadzałem - wyjaśnia.

Teraz Kebba Ceesay podkreśla, że jest w stu procentach przekonany do gry dla Gambii i chce to pokazać na boisku. Tłumaczy też, że wpływ na zmianę jego podejścia do kwestii występów w kadrze miały rozmowy z Raoulem Savoyem.

Gambijczycy zagrają w niedzielę o godz. 18.30 w swojej stolicy Banjul z Kamerunem. To goście będą zdecydowanymi faworytami. - Granie w Afryce z Kamerunem, to jak mierzenie się z Brazylią w Ameryce Południowej - opisuje obrazowo szwajcarski selekcjoner Gambii.