Jasmin Burić po porażce z Termalicą Nieciecza: Winni nie są konkretni gracze, ale cały Lech

- Myślałem, że ten mecz da nam wreszcie coś pozytywnego, jakiegoś kopa do przodu. A tu nic z tego - mówił po meczu w Mielcu bośniacki bramkarz Jasmin Burić. Kolejorz znów przegrał - tym razem z Termalicą Nieciecza 1:3
Jasmin Burić oceniał spotkanie rozegrane w Mielcu w wielkim upale: - Bardzo źle graliśmy tę pierwszą połowę. Straciliśmy aż dwie bramki. Udało nam się ruszyć do odrabiania strat, ale nie udało nam się tego dokonać - powiedział. - Nie możemy tak mówić, że zmiany w składzie albo nowe zestawienie obrony [Paulus Arajuuri i Tamas Kadar - przyp. red.] przyczyniło się do straty bramek. To byłoby szukanie taniego alibi. Wszyscy jesteśmy temu winni. Winna jest słaba gra całego Lecha.

- Starałem się, naprawdę bardzo starałem się obronić przy pierwszej bramce, ale odbiłem piłkę i ta wpadła dokładnie pod nogi rywala. Zabrakło mi w tej sytuacji szczęścia - załamywał ręce Jasmin Burić.

Lech Poznań przegrał w Mielcu z zespołem tegorocznego beniaminka ekstraklasy, ekipą Termaliki Nieciecza 1:3. Teraz Jasmin Burić wyjeżdża na zgrupowanie kadry narodowej Bośni i Hercegowiny, do której został powołany po wielu latach oczekiwania.