Lech Poznań - Videoton. Nowy trener rywali Lecha: Zrobiłem porządek w głowach zawodników

Videoton Szekesfehervar, rywal Lecha Poznań w eliminacjach do Ligi Europy, w poniedziałek zwolnił trenera. - Musiałem poprawić mentalność drużyny i zrobić porządek w głowach zawodników - mówi Tamas Peto, asystent zwolnionego szkoleniowca, który poprowadzi Videoton w meczu z Lechem.
Tamas Peto zdążył poprowadzić zaledwie trzy treningi Videotonu Szekesfehervar. Węgier przejął obowiązki pierwszego trenera po tym, jak klub zwolnił Bernarda Casoniego. - W tak krótkim czasie nie mogłem zdziałać cudów. Przede wszystkim musiałem poprawić mentalność drużyny i zrobić porządek w głowach zawodników. Dlaczego trener Casoni został zwolniony? Nie jestem odpowiednią osobą do odpowiadania na to pytanie, to decyzja władz klubu - odpowiada Peto. Powód zwolnienia jest jednak oczywisty - chodzi o katastrofalną formę mistrza Węgier na początku sezonu.

- Moim zdaniem oba zespoły mają takie same szanse na awans. Rozmawiamy o dwumeczu, a naszym głównym celem jest osiągnięcie w Poznaniu takiego rezultatu, by w rewanżu było jeszcze o co grać - deklaruje Peto, który nie ma zbyt wiele czasu na poprawę źle grającego Videotonu: - Oczywiście nasza sytuacja nie jest najlepsza, sam nie pamiętam takiej sytuacji, ale nieprzypadkowo zdobyliśmy mistrzostwo w zeszłym sezonie. Uważam, że mamy szanse na dobry wynik w europejskich pucharach.

Gdy zapytaliśmy Tamasa Peto o powody słabej dyspozycji jego zespołu na początku sezonu, odpowiedział z uśmiechem: - Ale chodzi wam o słabą formę Videotonu czy Lecha? Wiemy, że lechici to bardzo, bardzo mocny zespół. Nie chciałbym nikogo wyróżniać, bo ostatnio siłą Lecha była drużyna. W przygotowaniach skupiliśmy się na całym zespole, a nie na eliminowaniu poszczególnych ogniw rywala.