Sport.pl

Lech Poznań - Korona Kielce 0:0. Łukasz Trałka: Natężenie spotkań to nie jest wymówka, z Koroną u siebie musimy wygrywać

- Przed meczem zakładaliśmy, że zdobędziemy trzy punkty, a zdobyliśmy jeden po słabym meczu. To jest dla nas ciężki moment - przyznał kapitan Lecha Poznań Łukasz Trałka po remisie z Koroną Kielce 0:0.
Lechita przyznaje, że sytuacja kadrowa w zespole nie wygląda dobrze. - Dużo kontuzji nas teraz dopadło, mecz kończyliśmy praktycznie w dziewiątkę, bo Szymek Pawłowski nie mógł już biegać. Ale jest nas w kadrze ponad dwudziestu, musimy zastąpić tych, którzy nie mogą grać i ciągnąć ten zespół - nie ma wątpliwości Trałka.

Kapitan "Kolejorza" przyznaje, że mistrzowie Polski odczuwają w nogach natężenie spotkań. Od początku sezonu rozegrali już dziewięć spotkań. - Jest dużo meczów, dużo podróży i wyjazdów, czuć to w nogach, ale to nie jest wymówka. Z Koroną Kielce u siebie musimy wygrywać - dodaje kapitan Lecha.

Na domiar złego już we wtorek lechitów czeka pierwszy mecz w Pucharze Polski z Olimpią Grudziądz, z którą Lech już kiedyś odpadł z rozgrywek. - Nie wyobrażam sobie, żebyśmy teraz ich nie przeszli. Nie chcę się zrewanżować, chcę po prostu przejść do kolejnej rundy - zaznacza Łukasz Trałka.

Więcej o:
"/> Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!
 
Komentarze (3)
Lech Poznań - Korona Kielce 0:0. Łukasz Trałka: Natężenie spotkań to nie jest wymówka, z Koroną u siebie musimy wygrywać
Zaloguj się
  • penkin

    Oceniono 6 razy -6

    panie Łukaszu....wywalcie Skorżę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX