Wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski: Nigdy nie udało nam się kupić gracza z Videotonu. Za dobrze tam płacą

- Videoton Szekesfehervar wyróżnia się na tle innych klubów węgierskich, od których kupowaliśmy piłkarzy i których graczy obserwujemy. Lepiej płaci, na takim poziomie jak my. Dlatego nigdy nie udało nam się od nich kupić - mówi wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski. Jednym z takich graczy był Nemanja Nikolić.
Przed losowaniem wiadomo było, że naszym celem jest awans do fazy grupowej. Musimy awansować, z Hajdukiem Split też byśmy musieli. Gramy z mistrzem Węgier, jak mielibyśmy ustalić, że mistrz Polski jest w takim starciu faworytem? Nie wiem, jakim narzędziem.

- Martwi mnie to, że pierwszy mecz zagramy bez publiczności. Odpada nam ważny atut - dodał Piotr Rutkowski. - Będziemy musieli sobie z tym poradzić.

Wiceprezes Lecha dodał, że zna zespół Videotonu bardzo dobrze, bo stale go obserwuje. - Najbardziej uradowali się nasi Węgrzy [Gergo Lovrencsics, David Holman, Tamas Kadar]. Bardzo się cieszą. O motywację się nie martwię - dodał Piotr Rutkowski.

- Trudno mi powiedzieć, kto z naszego koszyka byłby najlepszy. Naprawdę nie wiem, więc nie potrafię powiedzieć, czy to szczęśliwe losowanie. Trafiliśmy na mistrza kraju, to o czymś świadczy, ale słyszałem, że ten mistrz stracił dwóch czołowych graczy - powiedział Piotr Rutkowski. Jednym z nich był Nemanja Nikolić.

- Nigdy dotąd nie udało nam się wykupić gracza z Videotonu. Zawsze byli dla nas za drodzy - powiedział Piotr Rutkowski. - Wielkim kibicem Videotonu jest, z tego co wiem, Viktor Orban, a premiera kraju zawsze dobrze mieć po swojej stronie. Videoton płaci piłkarzom na takim poziomie jak my.