Trener Lecha Poznań: Sparing ze Stomilem pokazał, że mamy na kilku pozycjach ciekawe alternatywy

Lech Poznań pokonał w sparingu Stomil Olsztyn 3:0, a szczególnie dobrze zaprezentowali się Darko Jevtić i David Holman. - Sztab może się cieszyć, bo piłkarze pokazali, że na kilku pozycjach mamy ciekawe alternatywy - mówi Tomasz Rząsa, drugi trener ?Kolejorza?.
W piątek wieczorem Lech Poznań pokonał w walce o Superpuchar Polski Legię Warszawa, a już w sobotę o godzinie 13 lechici stawili się na jednym z boisk treningowych przy Inea Stadionie. "Kolejorz" w meczu towarzyskim zmierzył się z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn. Wynik 3:0 dla Lecha w pełni oddaje to, co działo się na boisku. - Większość zawodników zaprezentowała się bardzo solidnie i dobrze. Nas, jako sztab, to może tylko cieszyć, bo piłkarze pokazali, że na kilku pozycjach mamy pewne alternatywy i wartościowych zmienników przed zbliżającymi się meczami - mówi Tomasz Rząsa, drugi trener Lecha. "Kolejorz" już we wtorek zagra pierwszy mecz w eliminacjach do Ligi Mistrzów z FK Sarajevo.

Przewaga Lecha nad Stomilem dziwić nie może, ale nieco zaskakujący był sam termin rozegrania tego sparingu. Lechici w ciągu kilkunastu godzin rozegrali dwa mecze, choć tak naprawdę tylko trzech zawodników wystąpiło zarówno w Superpucharze, jak i w sparingu - Darko Jevtić, Kebba Ceesay i Dariusz Formella. - Po meczu z Legią myśleliśmy, że nie uda nam się zebrać pełnego składu. Ale daliśmy radę i trzeba przyznać, że fajnie to wyszło - mówi Rząsa. - Traktujemy ten mecz jako etap przygotowań. Daliśmy pograć grupie zawodników, którzy w poprzednich meczach kontrolnych grali trochę mniej. Czekają nas spotkania co trzy-cztery dni i chcemy, by jak najwięcej zawodników zachowało praktykę meczową.