Sport.pl

David Holman z Lecha Poznań: Nie pojechałem na wakacje, trenowałem, żeby lepiej przygotować się do sezonu

- Przez te pół roku chcę udowodnić Lechowi Poznań i sobie, że klub nie pomylił się ściągając mnie do siebie - mówi David Holman, węgierski pomocnik ?Kolejorza?.


Dokładnie rok temu, 10 lipca 2014 roku David Holman był jeszcze kadrze pierwszego zespołu Ferencvarosu Budapeszt na rewanżowy mecz ze Sliema Wanderers w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Zagrał w końcówce poprzedniego pojedynku z Maltańczykami, a potem na długo musiał zapomnieć o piłce. Przerwał treningi, źle się czuł i był zmuszony poddać się zabiegowi odmy płucnej. Pod koniec rundy zagrał jeszcze w kilku meczach Pucharu Ligi, ale Ferencvaros wystawiał w tych rozgrywkach drugi skład.

David Holman, jeszcze niedawno uważany za duży talent węgierskiej piłki, został wypożyczony na rok do Lecha Poznań. Teraz jest na półmetku tego okresu. Pod koniec poprzedniego sezonu zanosiło się na to, że trzeci Węgier w "Kolejorzu" po Gergo Lovrencsicsu i Tamasie Kadarze, jest kompletnym niewypałem. 22-latek wystąpił w zaledwie jednym meczu ekstraklasy, jednym w Pucharze Polski, a potem od czasu do czasu grywał w rezerwach. Przypomniał o sobie dopiero na obozie w Gniewinie. Strzelił gola Atlantasowi Kłajpeda, pokazał się też nieźle w sparingach z Olimpią Grudziądz i APOEL-em Nikozja. Trener Maciej Skorża chwalił Węgra.

- Nawet nie wiedziałem, że trener był ze mnie zadowolony, ale miło to słyszeć - mówi David Holman. - Przez te pół roku chcę udowodnić Lechowi Poznań i sobie, że klub nie pomylił się ściągając mnie do siebie.

Jak zapewnia były reprezentant węgierskiej młodzieżówki, jest już w pełni zdrowy i w dobrej formie fizycznej. - Nie pojechałem na letnie wakacje, nie odpoczywałem, tylko zostałem w domu i trenowałem we własnym zakresie, żeby być lepiej przygotowanym do sezonu. Jestem gotowy, chcę grać w tej rundzie dla Lecha. Wierzę w to, że mi się uda - twierdzi.

O straconym półroczu mówi: - Żeby nadrobić zaległości, trenowałem ciężko dzień w dzień. To miało wpływ na moją formę piłkarską.

Teraz David Holman liczy na drugą szansę. - Potrzebuję grać jak najwięcej, żeby odzyskać formę w pełni. Wiadomo, że nie wszystko stanie się od razu. Najpierw liczę na jakiekolwiek szanse gry. Gdy już wejdę na boisko, chcę pokazać, co potrafię, ale zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo, bo konkurencja w drugiej linii jest duża. Jest Kasper Hamalainen, Karol Linetty, Darko Jevtić - wymienia Madziar. - Już nie mogę się doczekać swojej szansy. Wierzę w to, że się sprawdzę i wtedy trener Skorża będzie częściej na mnie stawiał.

Były gracz Ferencvarosu Budapeszt przyznaje, że najlepiej czuje się w roli ofensywnego pomocnika, choć w sparingach bywał też ustawiany w ataku. - Mogę też występować na bokach pomocy, ale moje ulubione miejsce na boisku to to za plecami napastnika - mówi David Holman i nie ukrywa, że marzy o występie w piątkowym meczu z Legią Warszawa o Superpuchar Polski, a po pół roku spędzonym przy Bułgarskiej wie już, że mecze z tym zespołem są traktowane wyjątkowo.

Więcej o:
Komentarze (3)
David Holman z Lecha Poznań: Nie pojechałem na wakacje, trenowałem, żeby lepiej przygotować się do sezonu
Zaloguj się
  • katmaster2

    Oceniono 13 razy 13

    Powodzenia David!

  • guadkijan

    Oceniono 5 razy 3

    Oby z dużej chmury nie zrobił się mały deszcz. Holman już pokazał, że ma gwiazdorski charakterek w meczach rezerw, dlatego nie uwierzę póki nie zobaczę, że daje zespołowi jakość. Mam nadzieję, że wysłanie do rezerw w zeszłym sezonie wyzwoli w nim sportową złość, nie tylko frustracje niedocenionej i wiecznie obrażonej "gwiazdki"

  • franneck

    Oceniono 1 raz 1

    Dobrze chłopie zrobiłeś, to będzie twój sezon. i Thomalli...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX