Sport.pl

Lech Poznań - Olimpia Grudziądz 2:1. Dawid Kownacki: Pokazałem, że nie wypadłem z rytmu

- Rundę finałową poprzedniego sezonu miałem dobrą. Nawet bardzo dobrą, patrząc na niektóre mecze. I dzisiaj to potwierdziłem, że nie wypadłem z tego rytmu - uważa Dawid Kownacki, który zdobył obie bramki dla Lecha Poznań w wygranym sparingu z Olimpią Grudziądz.


Dawid Kownacki najpierw wykorzystał podanie od Marcina Robaka i w 44. minucie wyrównał stan sparingu na 1:1. W 58. minucie po dośrodkowaniu Barry'ego Douglasa głową zapewnił "Kolejorzowi" zwycięstwo. - Jestem zadowolony przede wszystkim z mojego zaangażowania, bo to był taki mecz, żeby popracować, pobiegać. Do tego dołożyłem piłkarstwo, co jest ważne. Zaprocentowało to strzeleniem dwóch goli i cieszę się z nich, bo dały zwycięstwo drużynie - mówi nastolatek z "Kolejorza".

Dawid Kownacki po słabszym początku wiosny, grał potem coraz lepiej. W końcówce sezonu strzelił dwa gole i miał spory wkład w mistrzostwo Polski dla Lecha Poznań. - To prawda, rundę finałową miałem dobrą. Nawet bardzo, patrząc na niektóre mecze. I dzisiaj to potwierdziłem, że nie wyszedłem z tego rytmu. Co prawda miałem dwa tygodnie wolnego, ale jak widać wpłynęło to na mnie dobrze. Wypocząłem i jestem gotowy do ciężkiej pracy. Już się nie mogę doczekać tych oficjalnych spotkań - mówi Dawid Kownacki.

W sytuacjach bramkowych w meczu z Olimpią Grudziądz lechita zachował się bardzo dojrzale. - Już trochę jestem w tym pierwszym zespole, jakieś doświadczenie mam, choć nie takie, jak zawodnicy, którzy mają 25 czy 30 lat. Ale już muszę pokazać dojrzałość, bo będę zaczynał trzeci sezon seniorski. Jesteśmy mistrzem Polski i żeby tutaj grać, to muszę pokazywać dobrą formę i dobrą jakość - uważa.

Pytany o drugą bramkę Dawid Kownacki opowiada: - Krzyknąłem Barry'emu, że jestem przy tzw. długim słupku. Potem mi powiedział, że bardzo dobrze, że to zrobiłem, bo wiedział, gdzie ma zagrać. Posłał mi idealną piłkę, nie pozostało mi nic innego, jak wykończyć akcję.

Więcej o: