Maciej Gostomski: Lech Poznań mistrzem! Gdzie jest feta? Ja idę na "spontanie"!

Lech Poznań bezbramkowo zremisował z Wisłą Kraków i został mistrzem Polski. Bramkarz "Kolejorza" Maciej Gostomski: - To jest nie do opisania. Nie mam zielonego pojęcia, gdzie jest feta. Nic nie wiem. To jeszcze do mnie nie dociera.


Maciej, proste pytanie - jak smakuje to mistrzostwo?

Maciej Gostomski: - Czuję się fantastycznie. (w tle przechodzi Tomasz Kędziora, klepie Gostomskiego po plecach i mówi: "Bohater z Gdańska!" - przyp. red.). Bohater z Gdańska? Bohaterowie to są na wojnie. To jest nie do opisania. Trzeba pracować przez wiele lat, żeby być w takim wspaniałym klubie i przeżywać tak wspaniały moment. Trudno to opisać. Kupa ciężkiej pracy - i fizycznej, i psychicznej. Pracujemy przez wiele lat, żeby właśnie przeżyć taki dzień jak dziś i żebym mógł później o tym opowiadać.

Po tej interwencji w Gdańsk uwierzyłeś, że ten tytuł już się Lechowi nie wyślizgnie?

- Ta interwencja dużo dała. Nie tylko trzy punkty, ale też pozytywne sygnały spoza naszego zespołu. Odczuwałem to i po meczu z Pogonią, i dzisiaj. Mecz z Wisłą był bardzo ciężki. To było widać na boisku, bo przecież nie wygraliśmy. Ale zdobyliśmy mistrzostwo i to jest sztuka, że nawet jak nie idzie, to sięgamy po trofeum.

Nie zwątpiłeś w ten tytuł mistrza w sierpniu czy we wrześniu, gdy byliście w dołku?

- Sierpień? Wrzesień? To było strasznie dawno. Wtedy o tym się nawet nie myśli, bo w głowie masz to, że liga jest jeszcze długa. Świadomość tego, że ten tytuł jest blisko, dociera do ciebie dopiero teraz - na dwie, trzy kolejki przed końcem sezonu. Wtedy każde potknięcie jest na wagę mistrzostwa. Latem o tym nie myśleliśmy, naprawdę. Ale gdy sobie tak analizujemy i patrzymy na te remisy z jesieni...

...to mistrzostwo mielibyście pewnie już w maju

- No tak. Ale co z tego? Mistrzostwo rodziło się w bólach. Jest w Poznaniu i to jest najważniejsze.

Był taki moment, w którym pomyśleliście, że teraz droga do mistrzostwa stoi otworem?

- Wygrana z Legią na wyjeździe w rundzie finałowej. Zwyciężyliśmy po nieudanym finale. To był taki moment, gdy odczuliśmy, że jako zespół dojrzeliśmy do tego, by być mistrzem. Ja to tak przynajmniej odczułem, ale w szatni też dało się to zauważyć. To nie tylko ważny moment ze względu na zdobyte punkty, ale, no... Rozwaliliśmy Legię na ich terenie! Poczuliśmy wtedy, że możemy wygrywać z każdym.

Teraz już czas na świętowanie. Miasto odczuje ten tytuł mistrzowski?

- No tak, ale to jest nagroda dla całej Wielkopolski. Bo pamiętajmy, że Lech to nie tylko Poznań, ale też "landy". Każdy kibic powinien dzisiaj świętować, ile ma sił. Mam być szczery? Nie mam zielonego pojęcia, gdzie ta feta jest. Nic nie wiem. Nie mówiliśmy o tym w szatni, wiedzieliśmy, że mamy wygrać albo zremisować w ważnym meczu. Ja dzisiaj idę na zupełnym "spontanie". Coś się dzisiaj będzie działo... Jest moment na pracę, jest moment na zabawę. Dzisiaj możemy się wybawić, a do treningów wracamy 22 czerwca. Ja mam wyostrzony apetyt na kolejne sukcesy.

Po takim sezonie jak ten miniony to mistrzostwo musisz doceniać jeszcze bardziej.

- Ja tego jeszcze nie rozumiem. Jest chaos, wywiady, śpiewamy, cieszymy się, robimy sobie zdjęcia i celebrujemy sukces. Kiedy to do mnie dotrze? Yyyy... No nie wiem, pojadę w Kaszuby, usiądę sobie w spokoju i pomyślę: "Kurde, zrobiłeś kawał dobrej roboty". Ale ten moment dopiero przyjdzie. Cel był jeden i go osiągnęliśmy. Teraz musimy jechać dalej, bo są kolejne sukcesy do osiągnięcia. Te europejskie puchary ostatnio nam nie wychodziły. Mamy bardzo dobrą ekipę, wspaniałą ekipę, czyli wszystko, co potrzeba.



Zdjęcie Lech Poznań - Piłka 21776 Zdjęcie Lech Poznań - Szalik 21889 Zdjęcie Plecak PASO 17 Lech Poznań 82-185B
Lech Poznań - Piłka 21776 Lech Poznań - Szalik 21889 Plecak PASO 17 Lech Poznań ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info