Maciej Gostomski z Lecha Poznań: W tym sezonie nic nas już nie zatrzyma

- Czujemy się mocniejsi od rywali. Kogo mamy się bać? Wygraliśmy dwa razy z Legią Warszawa, nie zaliczamy jakichś wpadek, jesteśmy liderem - to nie jest odkrywanie Ameryki, bo tak po prostu jest - mówi bramkarz Lecha Poznań Maciej Gostomski.


Maciej Gostomski wszedł na boisko w Gdańsku dopiero na ostatni kwadrans, a i tak zdążył popisać się znakomitą paradą, którą uratował Lechowi Poznań zwycięstwo 2:1 z Lechią. - Gdy piłka odbiła się od kolana Kaspra Hamalainena, zacząłem przesuwać się w stronę środka bramki, bo czułem, że piłka może tam polecieć. Colak wyrósł jak spod ziemi i skierował piłkę w stronę bramki - wspomina bramkarz "Kolejorza". - Zrobiłem, co miałem zrobić. Wybiłem się w powietrze i odbiłem piłkę, a potem modliłem się, żeby nie wpadła do bramki. Na szczęście odbiła się od słupka.

Po kontuzji Jasmina Buricia wszystko wskazuje na to, że to właśnie Maciej Gostomski dokończy sezon w poznańskiej bramce. O Bośniaku wypowiada się z uznaniem. - Szkoda mi Jasmina. Mam nadzieję, że nic groźnego mu się nie stało i szybko wróci. W Gdańsku bronił bardzo dobrze. Moim zdaniem zasługuje na numer jeden, na to, żeby bronić w Lechu. Życzę mu dużo zdrowia - mówi Maciej Gostomski.

Bramkarz Lecha Poznań uważa, że on i jego koledzy mają teraz z górki w drodze po mistrzostwo. Czujemy się mocniejsi od rywali. Kogo mamy się bać? Wygraliśmy dwa razy z Legią Warszawa, nie zaliczamy jakichś wpadek, jesteśmy liderem - to nie jest odkrywanie Ameryki, bo tak po prostu jest - mówi. - Wygraliśmy z Lechią na jej terenie, gdzie przecież była twierdza nie do zdobycia. Legię jeszcze czeka mecz w Gdańsku i zobaczymy, jak sobie poradzi - zastanawia się Maciej Gostomski. - A my? Nie ma co gdybać, trzeba wygrać z Pogonią, pojechać do Zabrza i tam też zrobić swoje. A potem pokonać Wisłę. Tydzień i jest koniec. Teraz jesteśmy na fali i dobrze, że wszystko szybko się rozstrzygnie.

Niespełna 27-letni piłkarz "Kolejorz" twierdzi, że Lech Poznań w fazie finałowej ekstraklasy to już inny zespół niż w sezonie zasadniczym. Przemiana miała nastąpić po przegranym 1:2 finale Pucharu Polski. - Przegraliśmy, ale po tym trudnym momencie w szatni jest dobry duch. Widać, że wszyscy jesteśmy świadomi tego, na czym stoimy i o co walczymy. Szybko potem wygraliśmy z Legią w lidze i teraz wielu chłopaków zrozumiało, że jedziemy na tym samym wózku. Nie ma malkontentów, nikt nie marudzi. Nawet jak ktoś nie łapie się do osiemnastki, to nie ma marudzenia, mimo że to na pewno trudna sytuacja dla zawodnika - wyjaśnia Maciej Gostomski. Dodaje też: - Nie odczuwam jakiejś presji z powodu tego, że za chwilę może się stać coś wielkiego. W szatni jest duża świadomość, że możemy coś wygrać, coś zdobyć. Możemy to zrobić, odczuwam pewność siebie. W tym sezonie nic nas już nie zatrzyma.



Zdjęcie Lech Poznań - Piłka 21776 Zdjęcie Lech Poznań - Szalik 21889 Zdjęcie Torba PASO Lech Poznań 82-182B
Lech Poznań - Piłka 21776 Lech Poznań - Szalik 21889 Torba PASO Lech Poznań 82-1...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info