Sport.pl

Lechia Gdańsk - Lech Poznań. W szalonym meczu najlepsi Burić i Pawłowski [OCENY]

Lech Poznań pokonał Lechię Gdańsk 2:1, choć niewiele brakowało, a w doliczonym czasie gry straciłby drugą bramkę. Najlepsi w drużynie gości? Szymon Pawłowski, Paulus Arajuuri i Jasmin Burić. Jak oceniliśmy lechitów?


Oceny w skali szkolnej 1-6:

Jasmin Burić 4+ Gdyby nie on, to Lech na pewno straciłby punkty w Gdańsku. Wystarczy wyliczyć jego dobre interwencje - 17. minuta i strzał z rzutu wolnego Mili, 24. minuta obronione uderzenie Nazario, 53. minuta parada po strzale Vranjesa, 63. minuta kapitalnie zbita piłka po bombie Makuszewskiego i wreszcie w 68. minucie instynktowna interwencja po zagraniu Friesenbichlera. W dodatku zaliczył asystę przy golu Pawłowskiego. Źle wróży jego mina, gdy w końcówce meczu opuszczał boisko z urazem uda.

Tomasz Kędziora 2+ Kolejny przeciętny występ prawego obrońcy Lecha. W pierwszej połowie nie pozwalał na zbyt wiele Bruno Nazario, ale problemy z rywalem zaczęły się po przerwie. W 54. minucie jego opieszałość o mało nie skończyła się golem, gdy zaspał przy kryciu. Dwukrotnie dośrodkowywał, dwukrotnie do rywala.

Paulus Arajuuri 4+ Boss obrony Lecha Poznań. Kevin Friesenbichler nie pograł sobie przy Finie - Arajuuri trzymał go blisko siebie i każde podanie do Austriaka kończyło się odbiorem piłki przez lechitę. Kilkukrotnie rozpoczynał akcje "Kolejorza" długim podaniem. Twardziel. Arajuuri gra tak, jak grał w swoim najlepszym okresie Manuel Arboleda.

Marcin Kamiński 3+ Mniej pewny z duetu środkowych obrońców. W 24. minucie zbyt pasywnie atakował Nazario i o mało nie skończyło się tak, jak w meczu z Jagiellonią.

Barry Douglas 3+ Przez pełne 90 minut toczył zacięte pojedynki z Makuszewskim. W pojedynkach główkowych górą był Szkot, ale Makuszewski sprawiał mu ogromne problemy, gdy trzeba było się ścigać. Na szczęście dla Lecha - bez konsekwencji, choć mało brakowało, a strata obrońcy Lecha w 60. minucie mogła skończyć się golem dla Lechii.

Łukasz Trałka 4 Lepszy z duetu środkowych pomocników. Lechia miała z nim spore problemy, a Trałka wyglądał już standardowo bardzo pewnie. Zaliczył - jak sam przyznał - niezamierzoną asystę, ale warto to odnotować, bo kapitan "Kolejorza" rzadko zapędza się aż pod pole karne rywala. Choć w ostatnich tygodniach robi to częściej. Dzisiaj mocno poobijany przez rywali.

Karol Linetty 2+ Po świetnym meczu z Jagiellonią, tym razem zagrał słabsze spotkanie. W pierwszej połowie dwukrotnie niepotrzebnie faulował blisko bramki, zanotował kilka strat, a w ofensywie był niewidoczny. Wciąż nie ustabilizował formy.

Dawid Kownacki 3+ Służą mu występy na prawym skrzydle. Ma miejsce, żeby się rozpędzić, minąć rywala, rozegrać piłkę. W 34. minucie posłał kapitalne prostopadłe podanie do Sadajewa, ale z asysty okradł go Gerson, który przerwał akcję Czeczena. Kownacki potwierdził to, co mówił o nim na przedmeczowej konferencji trener Skorża. 18-latek notuje stopniowy progres w każdym elemencie gry. W 63. minucie okradł jednak Jevticia z asysty - najpierw Kownacki minął Budziłka, by później dać się przepchnąć Wojtkowiakowi.

Kasper Hamalainen 3+ Błysnął przy bramce i... to w zasadzie byłoby tyle. W końcówce omal nie asystował przy trafieniu Colaka.

Szymon Pawłowski 5 Najlepszy piłkarz Lecha w pierwszej połowie. Dwukrotnie otarł się o asystę - najpierw w 12. minucie puścił w bój Hamalainena, a chwilę później Sadajewa. Ciągnęło go do środka pola i stamtąd zaczynał wiele akcji "Kolejorza". Jednocześnie zostawiał sporo miejsca na lewej flance Douglasowi. No i dołożył kolejnego gola pieczętując zwycięstwo "Kolejorza".

Zaur Sadajew 3+ Skutecznie napędzał widowisko - zarówno w tym pozytywnym, jak i negatywnym sensie. Z jednej strony potrafi zachować się tak rewelacyjnie i zespołowo, jak przy pierwszym golu dla Lecha, gdy minął dwóch rywali i oddał piłkę Trałce. Z innej - najpierw dostał niepotrzebną żółtą kartkę, by później dać sędziemu powody do tego, by obejrzeć drugą. W 34. minucie miał stuprocentową okazję po dograniu Kownackiego, ale zatrzymał go Gerson. Czy zatrzymał przepisowo? To inna sprawa. Czeczen wykonał kawał dobrej pracy dla zespołu, ale równie wiele pracy wykonał nad Sadajewem sztab szkoleniowy. Widać stopniową poprawę jego sposobu gry.

Darko Jevtić 3+ Znowu wchodzi z ławki i znowu ktoś okrada go z asysty. Tym razem w roli "złodzieja" wystąpił Dawid Kownacki. Szwajcar wymyśla takie prostopadłe podania jak mało go w tej lidze.

Dariusz Formella i Maciej Gostomski grali za krótko by ich ocenić.

Więcej o: