Sport.pl

Lechia - Lech. Jasmin Burić: Ten mecz pokaże wartość naszej drużyny

Jasmin Burić zastąpił Macieja Gostomskiego w bramce Lecha Poznań na finiszu sezonu. Bośniak wskoczył do bramki ?Kolejorza? na ligowy mecz z Legią Warszawa.


Stało się tak po tym, jak Gostomski zagrał bardzo niepewnie w finale Pucharu Polski przeciwko Legii i przyczynił się do porażki Lecha. - Ja nie czekałem na błąd Macieja. Obojętnie, czy gram, czy nie to trenuję tak samo. Tak się złożyło, że dostałem szansę akurat w kluczowym momencie sezonu - przyznaje Jasmin Burić i dodaje: - Bramkarzowi jest szczególnie trudno, kiedy nie gra. Wiadomo, że wszyscy zawodnicy z pola mogą dostać szansę, nawet jeśli grają tylko po piętnaście minut. My jesteśmy w gorszej sytuacji, bo cierpliwie czekamy na swoją szansę, a kiedy już ją dostaniemy, to musimy ją wykorzystać.

Lech z Bośniakiem w bramce pokonał w Warszawie Legię 2:1 i objął pozycję lidera tabeli. Mimo to, tydzień później przegrał na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok 1:3 i tylko cudem utrzymał prowadzenie w tabeli. - Każdy z nas uwierzył, że z Legią wygraliśmy najważniejszy mecz sezonu, a tak nie jest. Od razu sprowadziła nas na ziemię Jagiellonia, przeciwko której zagraliśmy bardzo słaby mecz. Naprawdę nie wiem, dlaczego tak się dzieje, że jeden mecz gramy dobrze, a drugi słabo. Wiadomo, że wszyscy chcieliby, żebyśmy każdy mecz grali na wysokim poziomie i wygrywali - nie kryje Burić.

Bramkarz lidera ekstraklasy uważa, że ostatnie zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław 3:0 to nie był przypadek, a Lecha stać na jeszcze lepszą grę. - Moim zdaniem stać nas na jeszcze więcej. Mamy bardzo dobrych, techniczny zawodników. Jesteśmy bardzo groźni w ataku, ale też zdarzają nam się takie mecze, w których nie możemy stworzyć sobie okazji do zdobywania goli. Dużo pracujemy jednak nad tym na treningach - przyznaje.

Jasmin Burić gra w Lechu Poznań już od ponad sześciu sezonów. Na tyle zaaklimatyzował się w stolicy Wielkopolski, że postanowił ubiegać się o polskie obywatelstwo. - Pół roku temu złożyłem dokumenty i czekam na odpowiedź - zdradził Bośniak.

W niedzielę Lech zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. W ubiegłym sezonie właśnie na PGE Arenie "Kolejorz" zaprzepaścił szansę na mistrzowski tytuł.

- Naprawdę spokojnie podchodzę do tego meczu. Wiem, czego oczekują kibice, miasto i klub, bo gram już tutaj wystarczająco długo. Musimy być bardzo skoncentrowani, bo każdy mecz do końca będzie trudny - uważa. Czy Lech na finiszu ekstraklasy nie będzie już lepszych meczów przeplatał słabszymi, a co za tym idzie w głupi sposób nie będzie gubił punktów? - Zobaczymy w niedzielę. Jeśli wygramy z trudnym przeciwnikiem na trudnym terenie, to pokaże to siłę naszej drużyny - uważa Burić i dodaje: - Ten mecz nie przesądzi jeszcze o tym, kto skończy sezon na pierwszym miejscu, ale na pewno pokaże wartość naszej drużyny.



Więcej o: