Sport.pl

Wiceprezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski: Transfery nie są najważniejsze. Nie tak jak akademia i młodzież

- Transfery dla mediów są tematem bardzo ważnym, można wręcz powiedzieć, że najważniejszym. Niepotrzebnie, bo to tylko dodatek do reszty. Kluczowa jest akademia, młodzież, szkolenie - mówił wiceprezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski w programie Cafe Futbol w Polsacie
Gośćmi Romana Kołtonia i Wojciecha Kowalczyka w programie Cafe Futbol w Polsacie był wiceprezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski oraz były piłkarz Kolejorza, Bartosz Bosacki.

Roman Kołtoń pytał o wyciąganie przez Legię Warszawa piłkarzy Lecha Poznań. Piotr Rutkowski powiedział wtedy: - Legia swoją polityką nas nie irytuje. Przeciwnie, Legia jest nam potrzebna, bo nas mobilizuje. Musimy być jeszcze lepsi.

- W Lechu jest potencjał, który przez trenerów Bakero czy Rumaka nie był nigdy wykorzystany - mówił Bartosz Bosacki. - Lech i Legia powinny już dawno z wielką przewagą nad innymi zespołami rozstrzygać rywalizację między sobą, a tymczasem nadal muszą się oglądać na innych.

- Fakt, że dajemy popracować trenerom, uważamy za naszą przewagą nad konkurencją - mówił Piotr Rutkowski. - Gdy zatrudniamy trenera, chcemy z nim współpracować na lata. Dlatego, choć przed zatrudnieniem Macieja Skorzy rozmawialiśmy też z trenerami zagranicznymi, nie chcieliśmy kogoś, kto będzie chciał opuścić Lecha przy pierwszej okazji.

Jak zapewnił, Lech nie planuje żadnych wyprzedaży piłkarzy, wręcz przeciwnie. Natomiast bez transferu jednego gracza trudno by mu niekiedy było zbilansować działalności klubu tak, by mógł walczyć co roku o mistrzostwo.

Wspomniał także, co istotne, o braku 30-latków i graczy doświadczonych w obecnym zespole Lecha Poznań. Doświadczeni są za to trenerzy - Dariusz Żuraw i Tomasz Rząsa. - Z boisk międzynarodowych, na których chcemy wreszcie zaistnieć - dodał Piotr Rutkowski.

Zaapelował też o to, by oceniać dokonane tej zimy transfery dopiero z perspektywy czasu. Przywołał przykład Paulusa Arajuuriego, który miał fatalne notowania na początku gry w Lechu Poznań. - Dokonując transferów zimą, patrzyliśmy na nie pod kątem lata i kwalifikacji do europejskich pucharów - mówił.

Bartosz Bosacki skrytykował to podejście. - Czy Lecha stać dzisiaj na to, by sprowadzać trzech graczy i czekać na nich przez pół roku? - pytał.

- Koszt wypożyczenia Davida Holmana był niski, więc ryzyko finansowe z nim związane także było niskie - odpowiadał Piotr Rutkowski.

Wojciech Kowalczyk analizował, że Lechowi brakuje strzelca wyborowego, który pozwoliłby mu wygrywać mecze wyjazdowe. - Taki snajper spowodowałby, że Lech wygrałby np. mecze przy Łazienkowskiej albo w Kielcach. Tam zabrakło dobicia rywala - stwierdził. Dodał także, że jeśli Lech awansuje do pucharów, wówczas obrońcy tacy jak Paulus Arajuuri będą tak niemiłosiernie ogrywani.

Więcej o: