Sport.pl

Kapitan Lecha Poznań: Tydzień odpoczynku jest nam potrzebny. Rozdział pucharów trzeba zamknąć

- Liga nabrała tempa i teraz nie ma już czasu na potknięcia - uważa kapitan Lecha Poznań Łukasz Trałka i zapewnia, że zespół wciąż myśli o zajęciu pierwszego miejsca w tabeli.


"Kolejorz" zagra w niedzielę w Łęcznej z Górnikiem i będzie walczył o to, by na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego ekstraklasy wyprzedzić Legię Warszawa. Poznaniacy mieli szansę zostać liderem już w miniony weekend, ale zamiast wygrać tylko zremisowali z Koroną Kielce. - Będziemy próbowali do ostatniej kolejki i mam nadzieję, że po niej zasiądziemy na fotelu lidera - mówi Łukasz Trałka i wspomina: - Pewnie, że szkoda zmarnowanej szansy z Koroną, ale nie ma co marudzić. Jesteśmy cały czas blisko Legii i teraz jeden mecz może wszystko zmienić w czubie tabeli.

Lech Poznań i tym razem może objąć prowadzenie w tabeli, ale jedynie na kilka godzin. "Kolejorz" zagra z Górnikiem Łęczna w niedzielę o godz. 15.30, a Legia Warszawa swój pojedynek z Zawiszą Bydgoszcz rozpocznie o godz. 18. Lechici tracą obecnie do legionistów dwa punkty. - To już nie od nas zależy, jak potoczy się mecz w Warszawie. Jesteśmy odpowiedzialni tylko za to, by zdobyć w Łęcznej trzy punkty - mówi kapitan Lecha.

Poznański zespół meczem z Koroną zakończył dwutygodniowy cykl gry co trzy dni. Mecze ligowe rozgrywał na przemian z pucharowymi spotkaniami z Błękitnymi Stargard Szczeciński. - Ten czas bez meczu w środku tygodnia jest nam potrzebny, by trochę ochłonąć. Trzeba też mocno popracować nad tym, by pojedynek w Łęcznej wyglądał znacznie lepiej od spotkania z Koroną. Tamten rozdział trzeba zamknąć, te wszystkie puchary i dogrywki. Dużo się działo, ale to już za nami i jedziemy dalej - deklaruje Trałka.



Więcej o: