Sport.pl

Tomasz Kędziora z Lecha Poznań: Coś takiego przy Bułgarskiej nie może się zdarzać

Lech Poznań zaledwie zremisował u siebie z Koroną Kielce 1:1, choć wygrywając w tym meczu mógł wskoczyć na pozycję lidera: - Takie coś w Poznaniu nie powinno się zdarzać. Tracimy punkty i szkoda tego spotkania - mówi Tomasz Kędziora, obrońca ?Kolejorza?.


W niedzielę Lech Poznań stanął przed szansą na objęcie pozycji lidera piłkarskiej ekstraklasy. Wszystko przez sobotnią porażkę Legii Warszawa z Lechią Gdańsk 0:1. "Kolejorz" musiał jednak pokonać na własnym stadionie Koronę Kielce, ale lechici zdołali zaledwie zremisować 1:1. - Czy kielczanie nas zdominowali? Momentami może tak, a takie coś nie powinno się zdarzyć. A już tym bardziej u nas w domu na stadionie przy Bułgarskiej. Jesteśmy dobrą drużyną i mecze u siebie powinniśmy wygrywać - mówi Tomasz Kędziora i dodaje: - Tak naprawdę tracimy punkty i szkoda tego spotkania. Mieliśmy te 120 minut czwartkowego meczu z Błękitnymi w nogach i to było trochę dzisiaj widać, ale teraz skupiamy się już na meczu z Górnikiem Łęczna.

Korona mogła w meczu z Lechem pokusić się nawet o zwycięstwo. W pierwszej połowie sędzia Jarosław Przybył nie uznał prawidłowego gola zdobytego przez kielczan, a jeszcze przy stanie 0:0 goście wykonywali rzut karny, ale Rafael Porcellis spudłował z jedenastu metrów. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zdobyli bramkę po efektownej akcji: - Nie wiem, jak to do końca wyglądało, bo stałem po drugiej stronie pola karnego. Olivier Kapo ładnie zakręcił naszymi obrońcami, dograł do Luisa Carlosa, a ten wpakował piłkę do siatki - opisuje obrońca Lecha.



Więcej o: