Kapitan Lecha Poznań: Byłem w szatni Błękitnych, gratulowałem im. Szacunek za to, co zrobili

Kapitan Lecha Poznań Łukasz Trałka po wyeliminowaniu Błękitnych Stargard Szczeciński dopiero w dogrywce półfinału Pucharu Polski poszedł do szatni rywali i gratulował im postawy na boisku.


- Po meczu byłem u nich w szatni i pogratulowałem im mocno tego wszystkiego, co zrobili - przyznał pomocnik "Kolejorza". - Dla nich to była piękna przygoda, że jako drugoligowa drużyna doszli do półfinału. W każdym meczu, który rozegrali - oglądałem też ich oba spotkania z Cracovią - zostawili na boisku całe serce. Naprawdę duży szacunek dla nich, nie ma o czym gadać - komplementował przeciwników kapitan poznańskiej drużyny.

Po końcowym gwizdku z wykończenia na murawę padli wszyscy piłkarze Błękitnych, ale także Łukasz Trałka. - Nie padłem z braku sił, tylko z radości. Ten ostatni tydzień naprawdę był ciężki do zniesienia, jeśli chodzi o głowę. Za dużo myśleliśmy o tym rewanżu. Jadąc na mecz do Bełchatowa, ja więcej czasu myślałem o Stargardzie niż o tym, że zaraz gramy mecz w Bełchatowie. Wiadomo, że jesteśmy lepszą drużyną od Błękitnych, ale taka wpadka jakby się nam, nie daj Boże, przytrafiła, to byłoby ciężko to znieść - nie miał wątpliwości lechita.

Piłkarze "Kolejorza" wierzyli, że w rewanżu odrobią straty, jednak pierwsi gola strzelili Błękitni. - To był naprawdę trudny moment - przyznał po spotkaniu Trałka. - W ogóle nie zakładałem takiego scenariusza, że stracimy bramkę. Byłem przekonany, że po dziesięciu, czy piętnastu minutach będziemy prowadzić, a tu... straciliśmy bramkę. Nie będę teraz opowiadał, o czym sobie wtedy myślałem, bo było ciężko, ale najważniejszą myśl miałem taką, że jeszcze dużo minut przed nami i musimy to rozstrzygnąć, nie ma siły - wyjaśnił.

Po meczu można było przeczytać mnóstwo komentarzy, że Lech dopiero po dogrywce wyeliminował drugoligowego rywala, który w dodatku grał "w dziesiątkę". - Byłbym zdziwiony, gdyby takiej krytyki nie było, bo to jest normalne. Nie wszyscy w Polsce kibicują Lechowi. Jest jedna recepta na to, ja tego nie czytam. Robię swoją robotę i cieszę się z tego, że za chwilę zagram na Stadionie Narodowym - zakończył Łukasz Trałka.

W finale Pucharu Polski Lech Poznań zmierzy się z Legią Warszawa 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Zdjęcie Lanki Joma AGUILA GOL PM (J3342A01P-A11) Zdjęcie Lanki Joma PROPULSION 402 (J3342A01R-A11) Zdjęcie Lanki Joma SUPER COPA SPEED (J3342A01U-Q11)
Lanki Joma AGUILA GOL PM (J... Lanki Joma PROPULSION 402 (... Lanki Joma SUPER COPA SPEED...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info