Sport.pl

Maciej Skorża, trener Lecha: Gdy straciliśmy bramkę, cały Poznań wstrzymał oddech

- Błękitni Stargard Szczeciński są nieobliczalną drużyną. Już pogratulowałem trenerowi Kapuścińskiemu, bo zmusili nas do maksymalnego wysiłku. Prywatnie będę im kibicował i życzę jak najlepiej - mówi trener Lecha Poznań Maciej Skorża.


Lech Poznań awansował w czwartek późnym wieczorem do finału Pucharu Polski. Stało się to po tym, jak wygrał 5:1 z Błękitnymi Stargard Szczeciński, ale dopiero po dogrywce. - Mecz zaczęliśmy dobrze, bo w pierwszych minutach mieliśmy kilka niezłych sytuacji i można było powiedzieć, że bramka wisi w powietrzu. Niestety, przytrafił nam się moment niefrasobliwości w grze na własnej połowie i straciliśmy gola. Wtedy zadanie, które już przed meczem wydawało się trudne, zrobiło się jeszcze trudniejsze. Przegrywając 0:1, bardzo skomplikowaliśmy sobie zadanie - mówi Maciej Skorża. - Gdy straciliśmy gola, cały Poznań pewnie wstrzymał oddech. Cieszę się, że mimo to zakończyliśmy mecz sukcesem.

- Bardzo dobrze, że jeszcze w pierwszej połowie zdołaliśmy wyjść na prowadzenie. To było dla nas kluczowe, bo pozwoliło nam zejść do szatni w lepszych nastrojach. W drugiej części nasza gra na pewno miała lepsze momenty i te, w których było trochę chaosu. Najważniejsze, że padła trzecia bramka i szkoda tylko, że przed 90. minutą nie wbiliśmy kolejnej, bo były przecież sytuacje. Ale graliśmy zbyt nerwowo, co akurat potrafię zrozumieć po tym, co drużyna przeżyła w ostatnim tygodniu; trudno wtedy o spokój w szeregach - analizuje trener Lecha Poznań. Na niego i na piłkarzy spadła potężna krytyka po porażce 1:3 w Stargardzie.

W rewanżu dzielni drugoligowcy walczyli od 29. minuty w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Łukasza Kosakiewicza. - W dogrywce rywale opadli z sił, bo przecież tak długo grali bez jednego zawodnika, więc mieliśmy ułatwione zadanie. Nie chcę marudzić, że awansowaliśmy dopiero po dogrywce. Cieszę się, że drużyna potrafiła się obronić i awansować do finału - mówi Maciej Skorża. Pytany o to, jak jego zdaniem wyglądałby mecz, gdyby siły były równe do końca, Maciej Skorża odpowiada: - To pytanie do wróżki.

Wcześniej szkoleniowiec Błękitnych Krzysztof Kapuściński stwierdził, że gdyby nie czerwona kartka, to właśnie jego zespół awansowałby do finału Krzysztof Kapuściński stwierdził, że gdyby nie czerwona kartka, to właśnie jego zespół awansowałby do finału.

Zagadnięty o to, czy spadł mu kamień z serca, trener Maciej Skorża mówi: - Gdyby Lech nie dotarł dziś do finału, to byłaby to ogromna porażka i rozczarowanie. Nawet nie chciałem układać scenariusza na wypadek, gdybyśmy odpadli. Taką plamę ciężko byłoby zmazać.

Trener Lecha Poznań musiał też odpowiadać na pytanie, czy nie czuje się źle z tym, że jego zespół potrzebował dogrywki, by wyeliminować drugoligowca, który na dodatek grał w osłabieniu. - Takie są realia pucharów i to, że musieliśmy grać dogrywkę z drugoligowcem, nie jest niczym wyjątkowym. W Pucharze Niemiec Arminia Bielefeld pokonała po rzutach karnych Borussię Moenchengladbach. Taka jest specyfika tych rozgrywek. My stanęliśmy na wysokości zadania - mówi.

Maciej Skorża wyjaśnia też, że zdjęcie Muhameda Keity już w 27. minucie z boiska było podyktowane "względami taktycznymi", a nie zdrowotnymi.

Więcej o:
Komentarze (15)
Maciej Skorża, trener Lecha: Gdy straciliśmy bramkę, cały Poznań wstrzymał oddech
Zaloguj się
  • bergkamp88

    Oceniono 68 razy 60

    No właśnie
    Puchar to puchar, liga to liga. Gra się z zespołami z niższych lig, gdzie dominuje sila nad technika itp. Awans to awans. Bayern odpadl kiedys z trzecioligowcem. Gdzie są Lechia, Jaga, Górnik itd? Dawno pozamiatani przez słabszych. Teoretycznie

  • Maciej Rogozinski

    Oceniono 12 razy 4

    Mecze pucharowe zadza sie swoimi prawami i tak bywa czasami co nie zmienia faktu ze Lech sie skompromitowal doprowadzajac do dogrywki...No coz tak bywa a wy z tej osranej warszawki sie tak nie spuszczajcie bo ta wasza smieszna Legia to nie Real Madryt tylko taki sam syf jak reszta polskiej ligi.

  • mati352008

    Oceniono 10 razy 2

    Panu Kapuścińskiemu gratuluje i... życzę jednocześnie więcej pokory oraz trzeźwiejszego spojrzenia na fakty. Idąc tokiem myślenia trenera Błękitnych to można by gdybać co by było jakby sędzia uznał prawidłowego gola Kownackiego i podyktował karnego na Pawłowskim. Jednak takie wróżenie z fusów nie ma sensu. Wygrał zespół który strzelił pięć bramek a przeciwnik jedną.

  • komentarzdramatyczny

    Oceniono 12 razy 0

    Nie cały Poznań tylko cała Polska wstrzymała oddech w nadziei, że się uda lepszej drużynie awansować. Niestety przy pomocy sędziego stało się inaczej :)
    Zabawne, że żaden słowiczek nie odniesie sie do skandalicznego sędziowania :)

  • kosjan59

    Oceniono 34 razy -12

    Błękitni prawda jest taka , że jesteście za słabi na LECHA .

  • janusz-jurek

    Oceniono 46 razy -20

    sędzia kipa znowu pokazał jak się powinno sędziować na jego oczach keita uderzył rywala w rwarz POWINNA BYĆ CZERWIEŃ ZA TAKIE ZAGRANIE A TU KARTKI OBUSTRONNE ŻÓŁTE CZY TEN NIBY SĘDZIA ZNA PRZEPISY A MOŻE TO PODCHODZI POD WROCŁAW ----KAŻDY SĘDZIA ZA TAKIE ZAGRANIE WYRZUCA PIŁKARZA Z BOISKA KIPA JEDNAK NIE----- KOSZMAR Z TAKIM SĘDZIOWANIEM POWINIEN BYĆ SĘDZIĄ W LIDZE MISTRZÓW TO SĘDZIA DAŁ WYGRANĄ LECHOWI---- KOMPROMITACJA

  • juventusiak87

    Oceniono 65 razy -27

    szkoda że lech awansował do finału ...

  • waldits

    Oceniono 43 razy -27

    ...więc jest pozamiatane leszcze krajowego podwórka...szkoda tych lepszych...

  • ttoorroo05

    Oceniono 73 razy -35

    Maja szczescie patalachy ze im sedzia pomogl.Wstyd,awans dopiero po dogrywce grajac z przewaga przez 90 minut. Legia ich rozniesie jak gnoj po polu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX