Błękitni Stargard - Lech Poznań. Gergo Lovrencsics nie zagra, co z innymi kadrowiczami?

Po kontuzji odniesionej w meczu z Legią Warszawa Gergo Lovrencsics wciąż nie trenuje z zespołem Lecha Poznań i na pewno nie zagra w środowym meczu Pucharu Polski. Nie w pełni sił jest też Kasper Hamalainen.


- To trudny okres dla klubu, który wysyła na mecze różnych reprezentacji aż 12 swoich graczy - mówi Tomasz Rząsa, drugi trener Lecha Poznań. - Bardzo się cieszymy, że nasi piłkarze są powoływani do zespołów narodowych i grając w nich, reprezentują także nasz klub, ale z drugiej strony - są też takie niemiłe niespodzianki jak kontuzja Kaspra Hamalainena - dodaje.

Najlepszy strzelec "Kolejorza" nie dokończył meczu Finlandii z Irlandią Północą, bo jeszcze przed przerwą zgłosił konieczność zmiany z powodu bólu w tylnej części uda. Kasper Hamalainen jest już w Poznaniu. - Przeszedł już badania i wydaje się, że uraz nie jest poważny, ale jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy Kasper zagra w Stargardzie - mówi asystent Macieja Skorży.

Tomasz Rząsa wykluczył wyjazd na mecz z Błękitnymi Gergo Lovrencsicsa. Węgier pojechał na zgrupowanie kadry Węgier, ale tylko po to, by lekarz tej reprezentacji mógł potwierdzić, że uraz nie pozwala lechicie na występ przeciwko Grecji. Skrzydłowy "Kolejorza" wrócił więc do Poznania i trenuje indywidualnie. - Po kontuzji odniesionej w meczu z Legią Gergo wygląda coraz lepiej. Wygląda na to, że w najbliższym czasie będzie już mógł brać udział w części zajęć piłkarskich, a nie wykonywać tylko ćwiczenia na siłowni - mówi drugi trener Lecha Poznań i podkreśla, że leczenie Węgra przebiega zgodnie z planem.

W meczu w Budapeszcie wystąpił inny zawodnik Lecha Poznań, Tamas Kadar. Zagrał 90 minut. - Wrócił do klubu mocno podmęczony - twierdzi Tomasz Rząsa.

Jego zdaniem "mocno poobijani, ale szczęśliwi po pokonaniu Niemców" zameldowali się przy Bułgarskiej Tomasz Kędziora i Dariusz Formella, którzy w piątek zagrali w zwycięskim meczu kadry Polski U-20 z Niemcami (2:1). Wygraną w Jenie biało-czerwoni zapewnili sobie pierwsze miejsce w towarzyskim Turnieju Czterech Narodów.

Bez występu w pierwszej reprezentacji Polski wrócił ze zgrupowania Karol Linetty, który z ławki rezerwowych oglądał mecz z Irlandią w Dublinie. - Karol jest zdrowy i gotowy do gry. W Stargardzie będziemy mogli z niego skorzystać - zapewnia drugi trener Lecha Poznań.