Sport.pl

Stadion na Euro 2012. Poznań zapłacił za instalacje, których nie było. Są zarzuty

2 mln zł mógł stracić Poznań przy montażu instalacji niskoprądowych na stadionie wybudowanym na Euro 2012. Prokuratura postawiła już zarzuty trzem osobom - dowiedziała się ?Wyborcza?.
Kolejne nieprawidłowości przy budowie piłkarskiej areny na Euro 2012 wyszły na jaw podczas jednego ze śledztw poznańskiej prokuratury i CBA. Badano w nim okoliczności montażu łatwopalnego styropianu, który potem wymieniono na wełnę mineralną, co kosztowało miasto 10 mln zł.

Zeznania w tym śledztwie składali pracownicy Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, które odpowiadały za budowę stadionu. - Jeden z nich powiedział nam wtedy, że warto zainteresować się także instalacjami niskoprądowymi - mówi prokurator Paweł Wąsik.

Chodzi o instalacje, które zasilane są prądem o niższym napięciu: system kontroli biletów, monitoring, system audio-wideo w salach konferencyjnych, telebimy, system kontroli dostępu i alarmu antywłamaniowego, kable dla telewizji transmitujących mecze.

Biegły zbadał

Prokuratura powołała biegłego z Warszawy, który przez kilka miesięcy badał instalacje zamontowane na stadionie. - Zależało nam, by był to ekspert spoza Poznania, niezwiązany z lokalnym środowiskiem - mówi prokurator Wąsik.

Biegły potwierdził, że wspomniane instalacje zostały w dużej części wykonane niezgodnie z projektem albo nie wykonano ich wcale. - Zapłacono np. za trasy kablowe dla telewizji, które nie zostały położone. Inna rzecz, czy w ogóle były potrzebne, bo telewizje przyjeżdżają na stadion z własnymi kablami - mówi nam prokurator.

Jeśli chodzi o elementy wykonane niezgodnie z projektem, to montowano urządzenia tańsze, choć miasto płaciło za droższe. Według prokuratury mogło na tym stracić 2 mln zł (koszt montażu wszystkich instalacji sięga kilkudziesięciu milionów złotych).

- Prawo dopuszcza odstępstwa od projektu, ale muszą być odnotowane. W przypadkach objętych zarzutami tak nie było - mówi prokurator Wąsik.

Zarzuty w tej sprawie postawiono kierownikowi projektu z firmy montującej instalacje oraz dwóm inspektorom nadzoru z ramienia miejskiej spółki Euro Poznań 2012, która kończyła budowę stadionu. - Chodzi o niedopełnienie obowiązków, poświadczanie nieprawdy oraz doprowadzenie miasta do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - mówi prokurator Wąsik.

Dlaczego inspektorzy z miejskiej spółki, którzy odbierali instalacje, pisali w dokumentach, że wykonano je zgodnie z projektem? Nie wiadomo. Prokuratura nie znalazła dowodów, by byli w zmowie z wykonawcą.

Podejrzani złożyli wyjaśnienia

Podejrzani nie przyznają się do winy. Złożyli wyjaśnienia, kolejne mają przedstawić po zapoznaniu się z opinią biegłych. - Będziemy je weryfikować - zapowiada prokurator Wąsik.

Nieistniejącą już spółką Euro Poznań 2012 kierował Ryszard Dembiński. - Od pana dowiaduję się o zarzutach. O żadnych nieprawidłowościach nie wiedziałem. Skąd wiedzieli pracownicy POSiR? Trudno powiedzieć - mówi nam Dembiński. Ale dodaje też: - Jestem przekonany, że nasi inspektorzy wykonywali swoje obowiązki właściwie, natomiast przy tak dużym zakresie prac, jakie były prowadzone na stadionie, jakieś elementy mogły im umknąć. Na pewno nie było to celowe działanie.

W sprawie budowy stadionu prowadzono kilka śledztw, ale skazany został tylko Andrzej M. To kierownik budowy, który tuż przed otwarciem areny okłamał strażaków, że wymieniono łatwopalną izolację ze styropianu. Dostał pół roku więzienia w zawieszeniu i 15 tys. zł grzywny.

Prokuratura potwierdziła też, że za montaż styropianu odpowiadał projektant stadionu Wojciech Ryżyński. Ale śledztwo umorzono, bo w świetle prawa projektant nie jest osobą, która mogłaby odpowiadać karnie za wyrządzenie szkody poprzez niedopełnienie obowiązków. Miasto pozwało Ryżyńskiego, domagając się zapłaty 8 mln zł.

Umorzono także śledztwo w sprawie nieprawidłowego nadzoru nad inwestycją. Prokuratura uznała, że nawet jeśli urzędnik nadzoruje budowę, to i tak nie może odpowiadać za błędy podwładnych. Konsekwencji uniknął m.in. były prezydent Ryszard Grobelny.

Biegły potwierdził, że instalacje wykonano w dużej części niezgodnie z projektem albo nie wykonano ich wcale - choć za nie zapłacono.

Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze i Google+
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.



Komentarze (30)
Stadion na Euro 2012. Poznań zapłacił za instalacje, których nie było. Są zarzuty
Zaloguj się
  • crinos_pl

    Oceniono 77 razy 75

    Ktoś może przypomnieć ile milionów premii wypłaciła sobie spółka Euro Poznań 2012?

  • w.s3

    Oceniono 33 razy 27

    Inspektorzy nadzoru budowlanego byli dyletantami. Wmówić im można wszystko bo biedacy nie potrafią tego zweryfikować. Skąd on może wiedzieć czy to właściwe urządzenie jak on je widzi pierwszy raz w życiu.

  • yazon1

    Oceniono 26 razy 20

    Jeżeli ta sytuacja się potwierdzi, to dobitnie uwidoczni złodziejstwo i oszustwo jakie funkcjonuje w naszym kraju. Niezbędne są dwa elementy aby przywrócić normalność:
    - nie może być ustawy, która chroni dane osobowe przestępców. Złamałeś prawo, to masz być społecznie napiętnowany.
    - przywrócić ustawę na wzór aktu prawnego z okresu międzywojennego dotyczącego "odbudowy kraju". Brałeś łapówki przy przetargach publicznych, kradłeś publiczne, oszukiwałeś, rażąco naraziłeś państwo na znaczące straty to minimum 10 lat więzienia, albo kara śmierci!!!!!

    I powiem wam, że takie rozwiązania będą przywrócone, ale dopiero wtedy, jak klika u władzy ukradnie już wszystko.

  • nietakmabyc

    Oceniono 28 razy 20

    Najsmutniejsze jest to, że nikt za te przewałki i tak nie odpowie. No i wzmocni się przekonanie, że okradanie państwa jest u nas zajęciem bardzo bezpiecznym i kto tego nie robi, ten frajer.

  • perun1984

    Oceniono 21 razy 17

    Za ten bubel co stoi na Bułgarskiej w pierwszej kolejności odpowiada architekt. Ryżyński, Poznań tego stadionu nigdy ci nie zapomni!!!

  • rupo13

    Oceniono 27 razy 15

    Może przyglądną się też instalacji na 230V. Znajdą tam elementy od firmy na "S" (m.in.tramwaje dla Poznania, parkometry) słynącej z "prezentów". Zwykłe, ale solidne i dobre gniazdka elektryczne zamiast założyć takie za kilka złotych, zamontowane są wielokrotnie droższe. I po co ich tyle np. w łazienkach? Są w większości niewykorzystane. Ale ilość pomieszczeń razy kilka/kilkanaście zbędnych punktów elektrycznych przekłada się na niezłą kwotę.

  • komentarzdramatyczny

    Oceniono 33 razy 11

    Kolejny raz prezentuje się Poznańska gospodarność. No ale to najprawdopodobniej kolejny spisek "warszafki" wszakże biegły stamtąd pochodzi :)

  • kamraabc

    Oceniono 11 razy 9

    Oczywiście Jasiu i Rysiu nic o tym nie wiedzieli i jak w obrończej mowie stwierdziła pani "prokurator" nie można go obwiniać za niegospodarność na grube miliony.
    Jak by chodziło o kradzież bułki i batonika w sklepie - to już byłby areszt i wniosek o ukaranie, a że chodzi o miliony to winnych nie ma.

  • cichwoda

    Oceniono 6 razy 6

    "przy tak dużym zakresie prac, jakie były prowadzone na stadionie, jakieś elementy mogły im umknąć" Nic dodac nic ujac, panie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX