Kapitan Lecha Poznań: Legia Warszawa nie jest drużyną nie do pokonania

- Lech Poznań rywalizuje z Legią Warszawa o mistrzostwo Polski od kilku lat i myślę, że przez najbliższe sezony się to nie zmieni - uważa kapitan "Kolejorza" Łukasz Trałka. - Niedzielny mecz? Nie ma w nim faworyta - twierdzi doświadczony pomocnik.


Łukasz Trałka, który jest rekordzistą Lecha Poznań pod względem żółtych kartek, zadbał akurat o to, by nie musiał za nie pauzować w niedzielnym pojedynku z liderem ekstraklasy. Lechita był zawieszony za kartki przed tygodniem w ligowym spotkaniu w Bydgoszczy, a ponieważ nazbierał też kartek w Pucharze Polski, ma teraz za sobą dwa kolejne pojedynki Lecha obejrzane z trybun. - Ta przerwa niczego nie zmieniła, trenowałem w tym czasie normalnie, jestem do dyspozycji trenera i jestem gotowy do gry w niedzielę - zapewnia.

"Kolejorz" powalczy o pierwszą wygraną z Legią Warszawa od blisko trzech lat. 1:0 przy Łazienkowskiej po trafieniu Artjomsa Rudnevsa z kwietnia 2012 roku pamięta już jednak niewielu graczy z obecnej kadry poznańskiej drużyny. Łukasza Trałki jeszcze wówczas w Poznaniu nie było. - No tak, odkąd jestem w Lechu, nie miałem okazji wygrać z Legią i chcę to zmienić - mówi. - Ale nie żyję historią, nie myślę, co było dwa-trzy lata temu, po prostu chcę wygrać najbliższy mecz. A że to jest wyjątkowy, prestiżowy mecz, to tym bardziej chcę go wygrać. Jesteśmy do tego gotowi - podkreśla.

Na czym polega wyjątkowość starcia ze stołecznym zespołem? - Podchodzimy do tego meczu normalnie, a jedyne, co się zmienia przed starciem z Legią, to to, że cała Wielkopolska żyje tym pojedynkiem: gdzie byśmy nie poszli, to każdy pyta, interesuje się. Pod tym względem mecz z Legią jest wyjątkowy, bo wiemy, jak ważny jest dla naszych kibiców, dla całego regionu - opowiada.

Niemal natychmiast jednak Łukasz Trałka zastrzega jednak: - Nie chciałbym wyolbrzymiać tego meczu, żebyśmy nie przedobrzyli z nastawieniem, żebyśmy nie przepompowali balonu, który jest duży. Na pewno emocje większe niż zwykle, bo przyjdzie 40 tysięcy ludzi, czyli więcej niż zwykle, ale nie możemy być aż nadto zmotywowani.

Kapitan Lecha Poznań uważa, że hit ekstraklasy nie ma faworyta. Pytany o porównanie Legii obecnej do tej sprzed roku, która nie dała się dogonić "Kolejorzowi" w walce o tytuł, Łukasz Trałka odpowiada: - Myślę, że to podobny zespół. Różnicą jest brak Miroslava Radovicia, a był to zawodnik, który robił na boisku dużą różnicę. Jego brak to jest na pewno minus dla Legii. A jaka jest Legia teraz? Mają lepsze mecze, mają gorsze, a na pewno nie jest to drużyna nie do pokonania i mam nadzieję, że pokażemy to w niedzielę.



Więcej o: