Sport.pl

Cierpi Darko Jevtić, cierpi Lech Poznań. Kolejorz bez lidera środka pola

Problemy z kręgosłupem Darko Jevticia, kluczowego piłkarza Lecha Poznań, mogą okazać się główną przyczyną tego, że poznaniacy - wbrew zapowiedziom - nie włączą się na serio do walki o mistrzostwo Polski. Młody Szwajcar nie gra już od ponad miesiąca, teraz jest na konsultacji medycznej w Serbii, a wybiera się jeszcze do słynnego lekarza Bayernu Monachium.
W połowie stycznia Lech Poznań ogłosił swój ogromny sukces transferowy - poinformował, że udało mu się wykupić z FC Basel wychowanka słynnej akademii tego klubu Darko Jevticia i podpisać z nim kontrakt na 3,5 roku. Pierwszą część sezonu reprezentant szwajcarskiej młodzieżówki spędził bowiem w Poznaniu na wypożyczeniu. A ponieważ w tym oknie transferowym wicemistrz Polski zatrudnił dodatkowo trzech nowych zawodników - Węgrów Tamasa Kadara i Davida Holmana oraz Belga Arnauda Djouma - do Wielkopolski wrócił optymizm. Wyprzedzenie Legii Warszawa i zdobycie przez Lecha Poznań pierwszego od pięciu lat tytułu zaczęło wyglądać realnie.

Dziś, w przeddzień bezpośredniego starcia z liderem ekstraklasy, optymizm jest już, delikatnie mówiąc, umiarkowany. Zespół Macieja Skorży zdobył tylko osiem na piętnaście możliwych punktów i ani trochę nie zbliżył się do warszawskiej drużyny, która przecież też co chwilę gubi punkty. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że tylko pozorowany pościg za liderem to w głównej mierze efekt kontuzji Darko Jevticia, który wiosną zagrał tylko raz - w Szczecinie przeciwko Pogoni.

Po tym spotkaniu młody pomocnik zgłosił ból kręgosłupa i do dziś nie wrócił do treningów. A to już przecież ponad miesiąc. - Nadal nie jesteśmy w stanie określić, kiedy Darko będzie do naszej dyspozycji. Nie mamy informacji, czy będzie mógł zagrać z Legią, czy w którymś z kolejnych meczów - mówi drugi trener Lecha Poznań Dariusz Żuraw. To samo niemal co tydzień powtarza Maciej Skorża, który nie ukrywa, że brak Darko Jevticia jest dla niego ciosem wyjątkowo bolesnym: - Dla środka drugiej linii jest dla nas zawodnikiem kluczowym. Przecież Darko jednym podaniem potrafi przesądzić losy spotkania. Całe zimowe przygotowania były układane pod grę z Darko w środku pola, a teraz okazuje się, że nie możemy na niego liczyć.

W ubiegłym tygodniu lekarz Lecha Poznań dr Andrzej Pyda wlał nieco nadziei w serca kibiców "Kolejorza". - Jeśli leczenie będzie przebiegało optymistycznie, jest szansa na powrót Darko do treningów po weekendzie - mówił.

Tymczasem wychowanek FC Basel nie tylko nie wrócił do zajęć, ale w ogóle wyjechał z Poznania. - Jest na konsultacji w Serbii. Zobaczymy, jakie informacje stamtąd przywiezie - mówi Dariusz Żuraw i dodaje: - Jesteśmy o krok od załatwienia mu konsultacji u doktora Muellera-Wolfartha.

Doktor Hans-Wilhelm Müller-Wohlfahrt, lekarz Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec, to znany na całym świecie ortopeda, który stawiał na nogi najlepszych sportowców globu, z Michaelem Jordanem i Usainem Boltem na czele, a także celebrytów, m.in. Luciano Pavarottiego czy Bono.

W Serbii lechicie ma prawdopodobnie pomóc Marija Kovacević - ta sama, która stosowała terapię z końskiego łożyska u Diego Costy. Pod koniec ubiegłego roku był u niej Vojo Ubiparip i wrócił do Polski zachwycony. - W cztery dni zniknęły bóle, z którymi zmagałem się przez ostatnie miesiące - mówił wówczas napastnik "Kolejorza".

Niestety, wygląda na to, że drogi na skróty w wyleczeniu kontuzji Darko Jevticia nie ma. - Mamy postawioną diagnozę i wiemy, jak leczyć dyskopatię u Darko Jevticia. To leczenie wymaga jednak czasu i trzeba być cierpliwym, a brak cierpliwości to największy problem w wyczynowym sporcie. Jeśli ktoś ma złamaną nogę i leje się krew, to człowiek wie, że musi minąć czas, by znów mógł grać. A jak przyczyny bólu nie widać, to wtedy ludzie szukają sposobu, jak tu skrócić leczenie - mówi dr Witold Dudziński z kliniki Rehasport, która opiekuje się piłkarzami Lecha Poznań. Jego zdaniem trudno przewidzieć, kiedy Darko Jevtić będzie mógł bez przeszkód trenować, bo wszystko zależy "od indywidualnych predyspozycji". Także one sprawiły, że ból w odcinku lędźwiowym pojawił się akurat u Darko Jevticia. - To przypadłość cywilizacyjna. Jedni są na nią mniej podatni, a inni bardziej - twierdzi doktor. Zapewnia też, że w czerwcu ubiegłego roku, gdy zawodnik przechodził testy medyczne przed przyjściem do Lecha Poznań, nie miał żadnych problemów z kręgosłupem.

Darko Jevtić opuścił już w tym roku cztery mecze ligowe. Przez to "Kolejorz", który w zimowych sparingach imponował w grze ofensywnej i całkiem nieźle radził sobie w ataku pozycyjnym, zmienił się w zespół, który ma spore problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. Fatalnie też radzi sobie w meczach z rywalami, którzy skupiają się głównie na obronie. Byłoby dużym uproszczeniem twierdzić, że kłopoty Lecha Poznań biorą się tylko i wyłącznie z tego, że nie gra Darko Jevtić, ale jego brak ma na to ogromny wpływ. Maciej Skorża nie ma w składzie drugiego takiego piłkarza o tak wysokich umiejętnościach indywidualnych, potrafiącego świetnie grać bez piłki, a do tego kreatywnego i z niezłym strzałem z dystansu. Jesienią Szwajcar był odkryciem w ekstraklasie, wyglądał wówczas na niezniszczalnego, bo zagrał w dziewiętnastu z dwudziestu ligowych kolejek. Zabrakło go w Lechu Poznań tylko w meczu z Legią Warszawa, gdy goście prowadzili przy Łazienkowskiej 2:0 i wypuścili z rąk wygraną dopiero w ostatniej minucie. Jeśli nie zdarzy się cud, w niedzielnym rewanżu lechici znów zagrają bez Darko Jevticia. We wtorek piłkarz zamieścił swoje zdjęcie w jednym z mediów społecznościowych, opatrzył je przypisem "wracam mocniejszy". Natychmiast został zasypany pytaniami, czy będzie mógł zagrać w niedzielę. Nie odpowiedział jednak na nie.

RLPN11: Lech Poznań - koszulka Nike
w okazje.info


Więcej o:
Komentarze (6)
Cierpi Darko Jevtić, cierpi Lech Poznań. Kolejorz bez lidera środka pola
Zaloguj się
  • kondi192

    Oceniono 13 razy 13

    To jest standard w naszych klubach a nir tylko w Lechu. Jak w Legii nie ma Radovica i nie gra Duda to wszyscy wiemy jak sobie radza... Tak samo w Wisle bez Stilicia, w Slasku bez Mili itd.

  • Karina Vorbrodt

    Oceniono 42 razy -26

    Kolejorz zawsze cierpi. Cierpi przez chorobliwe poczucie niższości w stosunku do Legii. Stąd ta wyssana z mlekiem matki nienawiść, tak żenująco infantylna. Dla nas, warszawiaków, Lech to po prostu tylko jeden z rywali, do którego nie żywimy cieplejszych uczuć i którego trzeba traktować z pobłażliwą ciekawością. Lech? Amica? Lechamica? Kuchenkorz?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX