Sport.pl

Udany występ debiutanta przeciwko Zniczowi Pruszków. Gdzie jest forma Kownackiego? [OCENY]

Lech Poznań bardzo długo męczył się ze Zniczem Pruszków, choć sprawa awansu do półfinału Pucharu Polski była rozstrzygnięta już po pierwszym spotkaniu tego dwumeczu. Zawiodła formacja ofensywna, która miała spore problemy ze sforsowaniem obrony rywala. Jak oceniliśmy lechitów za to spotkanie?


Oceny w skali 1-6:

Jasmin Burić 3 Miał dzisiaj tyle roboty co elektryk w wiosce Amiszów. Gdyby nie wyszedł w ogóle w szatni, to piłkarze Znicza i tak pewnie nie zdobyliby bramki.

Kebba Ceesay 2+ Gambijczyk nie pokazał dziś tego, czym imponował jeszcze przed kontuzją, która wyeliminowała go z gry na ponad rok. Ceesay nie posłał bodaj żadnego groźnego dośrodkowania, nie wychodziła mu też współpraca z Dariuszem Formellą. W 66. minucie mocno uderzył na bramkę Znicza, ale niecelnie. W grze defensywnej tak naprawdę nie miał się gdzie wykazać, bo goście bardzo rzadko atakowali jego stroną boiska.

Tamas Kadar 2+ Popełniał błędy, które lepszy rywal zapewne mógłby wykorzystać. W 42. minucie kompletnie zapomniał o kryciu rywala, a przeciwnik był na tyle zszokowany, że... nie wiedział, co zrobić z piłką. Oprócz tego dwa razy podał wprost pod nogi piłkarza drużyny przeciwnej i w niegroźnej sytuacji stworzył okazję do kontry dla gości.

Marcin Kamiński 3 Grał na niecodziennej dla siebie pozycji, bo z duetu dwóch środkowych defensorów to właśnie Kamiński biegał bliżej prawej strony boiska. W 35. minucie oddał strzał z bliska w nieco instynktownej sytuacji, ale piłka odbiła się od jednego z piłkarzy Znicza. Nie miał zbyt wiele pracy i dlatego zostawiamy go z oceną wyjściową.

Luis Henriquez 3 Pierwszą połowę nieco przespał, ale po przerwie wyglądał już znacznie lepiej. Aktywniejszy od Ceesaya w akcjach ofensywnych, ale efektywność wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Arnaud Djoum 2+ Biorąc pod uwagę mecz z Zawiszą Bydgoszcz i obejrzaną czerwoną kartkę, można powiedzieć, że Belg zaliczył pewien progres. 90 minut w spotkaniu ze Zniczem wciąż nie pokazało jednak, jakimi atutami dysponuje Djoum. W odbiorze piłki nie imponuje, przy rozegraniu akcji wybiera najprostsze rozwiązania, choć i te nie wychodzą mu najlepiej. Wielokrotnie zagrywał zbyt krótko lub za plecy partnerów.

Jakub Serafin 2+ Analogiczna sytuacja jak przy Arnaud Djoumie, choć Serafin kilkukrotnie udowodnił, że potrafi zagrać niekonwencjonalną piłkę do partnera. Może podobać się sposób, w jaki kontroluje futbolówkę, ale to nie jest aspekt, który w znaczący sposób może wpłynąć na odbiór jego gry. Dzisiaj zbyt często wybierał przewidywalne zagrania.

Dariusz Formella 4 Na długi fragment gry zniknął nam z oczu. Nie wychodziła mu współpraca z Kebbą Ceesayem, nie potrafił się przebić przez defensywę Znicza. Błysnął, gdy w pierwszej połowie ładnie wyłożył piłkę na strzał Serafinowi. Tak naprawdę doszedł do głosu dopiero w 89. minucie, gdy mądrze pokazał się Sanockiemu, a później sprytnie posłał piłkę do siatki, zdobywając jedyną bramkę w meczu.

David Holman 4 Widać, że to facet, który potrafi zagrać zaskakujące podanie. W pierwszej połowie czarował zagraniami piętką, pokazywał się do gry kombinacyjnej i jako jeden z niewielu piłkarzy Lecha efektywnie dryblował.

Muhamed Keita 2+ Norweg często wychodził do gry, ale rzadko kreował cokolwiek konstruktywnego. Często widzieliśmy go ustawionego bliżej środka boiska i stamtąd dalekimi przerzutami próbował zawiązać akcję. Często wchodził w drybling, ale zbyt wiele razy rozbijał się na pierwszym rywalu. Nie potrafi utrzymać wysokiego poziomu przez chociażby kilka minut - świetne prostopadłe podanie przeplata kiksem przy zagraniu do najbliższego rywala. Gdzie Keita ma błyszczeć, jeśli nie na tle drugoligowca?

Dawid Kownacki 2+ Wcielił się niejako w rolę Zaura Sadajewa z poprzednich spotkań "Kolejorza". Aktywny w odbiorze, próbował rozciągać defensywę rywala, uwalniał się od krycia, ale... Ale za bieganie goli nie rozdają. Kownacki wiosną nie strzelił jeszcze gola. Gdzie się podział ten chłopak, który wziął tę ligę przebojem?

Jan Bednarek 3 Wyszedł, zagrał i... to by było na tyle. Poprawne trzy kwadranse w wykonaniu 19-latka, choć tak naprawdę nie miał okazji, by się wykazać.

Krystian Sanocki 4 Jeśli debiutować, to właśnie w ten sposób. 18-latek pojawił się na boisku w drugiej połowie i na pewno dał się zapamiętać Maciejowi Skorży. Najpierw w 72. minucie wykreował szansę na gola Muhamedowi Keicie, ale Norweg nie zdołał sięgnąć piłki. Niewiele ponad kwadrans później zanotował asystę przy jedynym trafieniu w tym meczu, gdy inteligentnie dojrzał Dariusza Formellę.

Vojo Ubiparip 2+ Podobnie jak Kownacki Serb też wiosną nie strzela goli. Choć Ubiparip od 17-latka gra znacznie rzadziej, to kolejny mecz bez zdobytej bramki nie poprawia jego i tak kiepskiej pozycji w zespole. Po wejściu z ławki zaliczył niewiele kontaktów z piłką.



Więcej o:
Komentarze (3)
Udany występ debiutanta przeciwko Zniczowi Pruszków. Gdzie jest forma Kownackiego? [OCENY]
Zaloguj się
  • thekamyll

    Oceniono 12 razy 10

    Ciekawie zaprezentował się Holman. Widać że chłopak dużo widzi i nie boi się podjąć decyzji ryzykownego zagrania. Kilka razy odnalazł się w zatłoczonym przez piłkarzy Znicza środku pola, jestem bardzo ciekawy jak by się zaprezentował gdyby miał więcej miejsca.

  • matteo1922

    Oceniono 14 razy 6

    Każdy powinien dostać notę max 2 ... przecież to co oni dzisiaj zagrali to brak słów. Na własnym stadionie żeby nie umieli skleic akcji przez 88 minut i nie oddać żadnego strzału. Ten mecz to jakieś nieporozumienie. Widać na co stać ,, młodzież ,, Lecha. Czyli na grę w 2 lidze :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX