Lech Poznań gra ze Zniczem Pruszków, bo musi. Szykuje się kolejny debiut w "Kolejorzu"

Cztery dni przed prestiżowym meczem z Legią Warszawa piłkarze Lecha Poznań grają rewanż ze Zniczem Pruszków w 1/4 Pucharu Polski. Szansę debiutu w pierwszym zespole "Kolejorza" ma dostać Krystian Sanocki, kolejny z utalentowanych zawodników Akademii Lecha.


Sprawa awansu jest już praktycznie rozstrzygnięta, bo przecież trudno spodziewać się, by lechici roztrwonili czterobramkową przewagę, którą wypracowali w pierwszym spotkaniu, zwyciężając na wyjeździe zespół Znicza 5:1.

Rewanż, choć wydaje się formalnością, trzeba jednak rozegrać, a pech chciał, że wypada on akurat w tygodniu przed starciem z Legią Warszawa, na które od początku rundy wiosennej czekają wszyscy kibice w Wielkopolsce. - Dla nas termin tego meczu nie ma wielkiego znaczenia - przekonuje jednak drugi trener Lecha Dariusz Żuraw. - Musimy zawodników podzielić na dwie grupy: tych, którzy grali z Zawiszą Bydgoszcz, i tych, którzy zagrają ze Zniczem - dodaje, zapowiadając zmiany w składzie.

Prawdopodobnie "Kolejorz" mógłby wysłać na spotkanie ze Zniczem nawet drużynę rezerw, a ta i tak nie powinna mieć problemów z wywalczeniem awansu do półfinału rozgrywek. - Na to, by sprawdzić większą liczbę młodych zawodników, nie pozwala nam jednak regulamin - żałuje trener Dariusz Żuraw. Przepisy Pucharu Polski uprawniają bowiem do gry w pierwszej drużynie tylko trzech piłkarzy, którzy wcześniej w tych samych rozgrywkach zagrali w drugim zespole. Dodajmy, że rezerwy Lecha udział w tej edycji PP zakończyły w maju ub.r., po porażce z Unią Swarzędz w finale okręgu.

Wszystko wskazuje na to, że poznańskiej publiczności zostanie zaprezentowany kolejny talent, wyszkolony w klubowej akademii. Po tym, jak w meczu z Ruchem Chorzów udany debiut zanotował Jakub Serafin, sztab szkoleniowy "Kolejorza" chce sprawdzić kolejnego młodego lechitę. Tym razem ma to być Krystian Sanocki, który został specjalnie na ten mecz zgłoszony do rozgrywek. 18-letni skrzydłowy był z pierwszym zespołem na zimowym zgrupowaniu w Turcji i zebrał tam dobre recenzje w grach sparingowych. Teraz Krystian Sanocki ma zostać sprawdzony w potyczce, której wagą jest awans do półfinału Pucharu Polski.

Na debiut w Lechu będą musieli jeszcze poczekać inni młodzi piłkarze z szerokiej kadry, m.in. Niklas Zulciak oraz Antonijs Cernomordijis. - Antek pojechał na zgrupowanie reprezentacji [młodzieżówki Łoty], z kolei Niklas ma pecha, bo zagrał już w tej edycji pucharowej w barwach rezerw i nie możemy z niego skorzystać - wyjaśnia trener Żuraw.

W kadrze na mecz ze Zniczem mają się znaleźć ostatnio pomijani przy wyborze meczowej osiemnastki David Holman i Jan Bednarek, a szansę rehabilitacji za czerwoną kartkę w meczu z Zawiszą być może otrzyma Arnaud Djoum. - To, że ktoś był ostatnio w słabszej formie lub popełnił błąd, nie może go przekreślać - uważa drugi szkoleniowiec "Kolejorza".

W zespole Lecha na pewno zabraknie sześciu graczy. Na drobne urazy narzekają Zaur Sadajew, Szymon Pawłowski, Kasper Hämäläinen i Paulus Arajuuri. Cały czas niezdolny do gry jest Darko Jevtić. Zmiana nastąpi także w bramce Lecha, w której nie wystąpi przeziębiony Maciej Gostomski.

Mecz Lecha ze Zniczem rozpocznie się o godz. 17.45. Na zwycięzcę dwumeczu czeka kolejny drugoligowiec - Błękitni Stargard Szczeciński, którzy wyeliminowali Cracovię.