Zaur Sadajew na dłużej w Lechu Poznań? "Jak zrobi postępy, to będzie blisko tego, by zostać"

Niewykluczone, że Zaur Sadajew zostanie w "Kolejorzu" na dłużej. Maciej Skorża stawia jeden warunek: - Musi robić postępy, wtedy będzie bliżej pozostania w Poznaniu. Wiele zależy od niego - mówi szkoleniowiec Lecha.


Zaur Sadajew wyrasta wiosną na pierwszego napastnika poznańskiego Lecha. Czeczen zdobył bramkę w meczu z Ruchem Chorzów, a później dorzucił dwa gole w pucharowym spotkaniu ze Zniczem Pruszków. Jego rywale do gry w ataku w tym czasie raczej nie zaskarbili sobie serc kibiców i uznania w oczach trenera Skorży - ani Vojo Ubipari, ani Dawid Kownacki nie trafili wiosną do siatki rywala. Maciej Skorża komplementuje czeczeńskiego napastnika, który jest na dobrej drodze, by pobić swój życiowy rekord strzelecki: - Zaur dochodzi do coraz lepszej dyspozycji i oczywiście staje się dla nas ważniejszy. Nie wiem, czy zagra od pierwszej minuty w meczu z Jagiellonią. Natomiast bardzo mnie cieszy zmiana mentalna, jaka się w nim dokonała. Teraz częściej myśli o drużynie, a nie tylko o sobie - twierdzi szkoleniowiec "Kolejorza".

W czwartek "Przegląd Sportowy" podał informację, że ewentualne wykupienie Zaura Sadajewa z Tereka Grozny będzie kosztowało około 500 tysięcy euro. Nieoficjalnie mówi się nawet o kwocie o 200 tysięcy euro wyższej. Jeszcze pół roku temu sam pomysł wydania na Czeczena dwóch milionów złotych wzbudziłby jedynie politowanie i uśmiech. Pozycja Sadajewa w klubie jednak rośnie, choć nie można po tych kilku meczach przesądzać, że jego forma utrzyma się na tak wysokim poziomie. Wiadomo jednak, że to piłkarz o naprawdę wysokich umiejętnościach.

Dzisiaj Lech nie jest gotowy na to, by zapłacić ponad dwa miliony złotych za nieobliczalnego napastnika. Czy Czeczen zostanie w Poznaniu? Wszystko w jego rękach. - Decyzje dotyczące Zaura będziemy podejmować później i będzie to zależało od kilku rzeczy. Po pierwsze od samego zawodnika, a po drugie od tego, jakich zawodników wyłowi nasz zespół skautów. Jeśli będziemy mieli w kim wybierać i będą to zawodnicy trzy klasy lepsi, to sprawa jest oczywista. Jeśli Sadajew będzie robił postępy, to będzie blisko tego, by zostać w u nas. Po trzech meczach trudno mi to oceniać - mówi Maciej Skorża.