Sport.pl

Piłkarz Lecha Poznań załamany po śmierci byłego kolegi z drużyny

Zaledwie kilka godzin po strzeleniu gola dla swojej drużyny zmarł w nocy z soboty na niedzielę piłkarz Stuart McGrady. Jednym z zawodników, których dotknęła śmierć zaledwie 29-letniego gracza drużyny Maybole Juniors, jest Barry Douglas z Lecha Poznań.


Stuart McGrady zmarł nagle, w nocy z soboty na niedzielę. Szkockie media podkreślają, że stało się to zaledwie kilka godzin po tym, jak zawodnik zdobył bramkę w wygranym przez Maybole Juniors 3:0 meczu z Ayrshire. To rozgrywki jednej z niższych lig regionalnych w zachodniej Szkocji. Stuart McGrady był kapitanem drużyny, w której występował od 2009 roku. Wcześniej grał m.in. w Ayr United, Cumnock i Queen's Park.

To właśnie w tym ostatnim klubie spotkali się przed laty Barry Douglas i Stuart McGrady. Obecny lechita nie potrafił ukryć smutku i pustki wewnętrznej po tym, jak dowiedział się o śmierci byłego kolegi z zespołu. Nazywa go jednym z najsympatyczniejszych ludzi, jakich poznał.





Na koncie Barry'ego Douglasa na Twitterze jest też zdjęcie piłkarza Lecha Poznań z czasów, gdy grał w jednym zespole ze zmarłym właśnie zawodnikiem (Stuart McGrady stoi jako pierwszy z prawej, a Barry Douglas klęczy drugi z prawej).





Więcej o: