"Niebiescy" lepsi w grze kontrolnej Lecha Poznań. Najlepsi Muhamed Keita i 16-letni skrzydłowy

Piłkarze Lecha Poznań stanęli naprzeciw siebie podczas wtorkowego treningu. W wewnętrznej grze kontrolnej nie wzięli udziału zawodnicy pierwszego składu na mecz z Ruchem Chorzów. Sparing wygrała drużyna "niebieskich", a najlepiej zaprezentowali się Muhamed Keita, Kebba Ceesay i 16-letni Kamil Jóźwiak.


Na wtorkowym treningu Lecha Poznań Maciej Skorża zorganizował półgodzinną grę wewnętrzną. Boisko treningowe wcześniej opuścili wszyscy piłkarze, którzy mecz z Ruchem Chorzów rozpoczęli w wyjściowym składzie. Oba zespoły zostały wybrane tak, by siły były zrównoważone. Skład "niebieskich" wyglądał następująco: Mateusz Lis - Kebba Cessay, Jan Bednarek, Tamas Kadar, Grzegorz Rogala - Marcin Gawron, Arnaud Djoum - Kamil Jóźwiak, Dawid Kownacki, Muhamed Keita - Vojo Ubiparip. W drużynie "pomarańczowych" znaleźli się: Jasmin Burić - Jakub Zagórski, Antonijs Cernomordijs, Maciej Wilusz, Luis Henriquez - Szymon Drewniak, Niklas Zulciak - Dariusz Formella, David Holman, Krystian Sanocki - Piotr Kurbiel.

Podczas gry trwającej 2x15 minut znacznie lepsze wrażenie sprawiał zespół "niebieskich". Najlepszym zawodnikiem na placu gry był Muhamed Keita, który imponował techniką, dynamiką i ogromną swobodą w swoich zagraniach. To właśnie Gambijczyk z norweskim paszportem dograł do Kamila Jóźwiaka przy pierwszym golu "niebieskich". Keita poprzedził asystę kapitalnym dryblingiem na lewym skrzydle, gdzie serią zwodów zakręcił w głowie Luisowi Henriquezowi.

16-letni Jóźwiak do strzelonego gola chwilę później dołożył asystę przy trafieniu Muhameda Keity. To była niemal bliźniacza akcja - dynamiczny drybling tym razem na prawej stronie boiska zakończony ostrym dośrodkowaniem w pole karne, które na gola zamienił Muhamed Keita. Tuż po tej akcji Maciej Skorża zakończył grę wewnętrzną i zawodnicy udali się do szatni.

W zespole "niebieskich" warto jeszcze wyróżnić Kebbę Ceesaya. Gambijczyk grał bardzo pewnie w defensywie, ale zdecydowanie bardziej efektownie wyglądały jego liczne rajdy pod pole karne przeciwnika. Po treningu drugi trener Dariusz Żuraw bardzo chwalił Kebbę Ceesaya: - Wygląda z dnia na dzień coraz lepiej. Jest gotowy na sto procent i nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy powoli wprowadzali go do rytmu meczowego. Jest po bardzo długiej przerwie i widać po nim, że strasznie brakowało mu gry. Myślę, że niedługo pokaże, na co go stać - mówi asystent Macieja Skorży.