Sport.pl

Maciej Skorża przed meczem z Ruchem: Statystyki są ciekawe, ale zupełnie nieistotne

Ruch Chorzów to dla Lecha Poznań w jego domowych meczach bardzo łatwy rywal. Tak przynajmniej pokazuje historia, która jednak dla trenera ?Kolejorza? nie ma najmniejszego znaczenia. - Przed meczem z Piastem też mówiło się, że nie ma łatwiejszego rywala - mówi Maciej Skorża.
Po raz ostatni komplet punktów z wyjazdowego meczu z Lechem Poznań chorzowianie przywieźli w 1999 roku. Lechici byli wówczas w trakcie fatalnego i zakończonego spadkiem z ekstraklasy sezonu. W kolejnych spotkaniach ligowych z Ruchem, w których to Lech był gospodarzem, Niebiescy zdołał wywalczyć ledwie jeden punkt. Do tego z ostatnich trzech meczów w Poznaniu wracali na Górny Śląsk z bagażem czterech goli.

Te bardzo korzystne dla Lecha statystyki nie mają jednak większego znaczenia dla trenera "Kolejorza". - Przed meczem z Piastem mówiło się, że nie ma łatwiejszego rywala niż Piast - mówi Maciej Skorża, w domyśle przypominając bolesną porażkę 2:3 w Gliwicach w rundzie jesiennej. - Każdy mecz to jest nowa historia. Po pierwszym gwizdku sędziego nikt nie będzie pamiętał o statystykach. Statystyki są ciekawe, ale w trakcie meczu zupełnie nieistotne - dodaje.

W niedzielę przy Bułgarskiej dojdzie jednak do starcia zespołów, które w ligowej tabeli dzieli przepaść. Lech zajmuje czwarte miejsce, do prowadzącej Legii Warszawa traci pięć punktów i wciąż ma realne szanse na mistrzostwo Polski. Z kolei Ruch zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i jego cele na ten sezon są zupełnie inne. Mimo to trener "Kolejorza" przewiduje, że jego zespołu nie czeka łatwy mecz. Być może będzie to nawet tak trudna przeprawa jak ta w ostatniej kolejce w Szczecinie, gdzie punkt w starciu z Pogonią lechici uratowali w końcówce spotkania. - Liczę na dobrą formę zawodników, i to do ostatniej minuty. Czeka nas mecz z bardzo zdeterminowaną drużyną, która gra solidnie taktycznie. Może się on ułożyć dla nas dobrze, ale może trzeba będzie walczyć do końca. Każdy detal, łącznie z dopingiem, będzie istotny - mówi Maciej Skorża, którego drużyna pierwszy raz w tym roku zaprezentuje się przed własną publicznością.

Żeby jednak myśleć o zwycięstwie w meczu z Ruchem, Lech musi zagrać zdecydowanie lepiej niż w meczu z Pogonią Szczecin, kiedy to nie tylko szybko stracił gola, ale też stworzył sobie niewiele sytuacji podbramkowych. - Jeśli zagramy lepiej, to i o sytuacje będzie łatwiej. W Szczecinie popełnialiśmy błędy. W ataku pozycyjnym brakowało tych ruchów z jesieni. Pracujemy nad tym, żeby to poprawić i stosować różne rozwiązania, a więc ataki ze skrzydła, jak i piłki prostopadłe - tłumaczy Maciej Skorża.

Więcej o: