Kapelan Lecha Poznań kibicuje nie tylko "Kolejorzowi". Bardzo ciekawa kibicowska sympatia

- Jestem tak zajęty mówieniem "zdrowasiek" i oglądaniem meczu, że nawet nie kontroluje siebie, tego jaki jestem w środku. Chyba tam się też gotuję - mówi o przeżywaniu meczów Lecha Poznań, kapelan "Kolejorza" ks. Jacek Markowski. W rozmowie z klubową telewizją zdradza też, komu kibicuje w innych ligach.
Ks. Jacek Markowski to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci, już od lat związanych z Lechem Poznań. Choć oficjalnie nie jest zatrudniony w klubie, to jednak pełni funkcję kapelana zespołu. Jeśli pozwala czas i obowiązki duszpasterskie, stara się jak najczęściej być na meczach "Kolejorza", także tych wyjazdowych.

Nie jest to jednak łatwe, bo duchowny jest nie tylko kibicem Lecha, ale przede wszystkim proboszczem poznańskiej parafii Nawiedzenia NMP i gospodarzem największego kościoła w stolicy Wielkopolski. Kiedy już jednak jest na stadionie, to w czasie meczu... modli się. - Jestem tak zajęty mówieniem "zdrowasiek" i oglądaniem meczu, że nawet nie kontroluję siebie, tego jaki jestem w środku. Chyba tam się też gotuję - mówi w rozmowie z Lech TV ks. Jacek Markowski. Zaznacza jednak, że punkty lechici zawdzięczają głównie sobie, a modlitwa ma im dać siłę, że nie wszystko jest stracone, dopóki piłka w grze.

Kapelan "Kolejorza" kibicuje jednak nie tylko Lechowi. Jednym z klubów, które darzy szczególną sympatią, jest, grający na zapleczu angielskiej Premier League, Nottingham Forest. - Moja miłość do Nottingham Forest wzięła się z lat 70. Były to czasy, kiedy Nottingham awansował do pierwszej ligi i jako beniaminek zdobył mistrzostwo Anglii. Rok później wygrał Puchar Europy i w kolejnym powtórzył ten wynik. Zapadli mi w serce i zacząłem im kibicować - zdradza ks. Jacek Markowski.

Sami zobaczcie rozmowę z kapelanem "Kolejorza":