Sport.pl

Czy Lech Poznań kupi od miasta stadion?

Czy klub mógłby odkupić od miasta zbudowany za 750 mln zł stadion przy ul. Bułgarskiej? Prezydent Jacek Jaśkowiak przyznaje, że "rzucił taki pomysł do przemyślenia" w rozmowie z prezesem klubu Karolem Klimczakiem.


Budowa obiektu przed Euro 2012 pochłonęła aż 750 mln zł. Przeciwnicy byłego prezydenta Ryszarda Grobelnego często wytykali mu, że zbudował sobie drogi "pomnik".

Nowy prezydent Jacek Jaśkowiak w rozmowie z Radiem Merkury niespodziewanie stwierdził, że miasto mogłoby... sprzedać obiekt Lechowi Poznań, który rozgrywa na nim swoje mecze. Skąd taka myśl? Zdaniem Jaśkowiaka lepiej, żeby stadionem zarządzał ktoś, kto jest jego właścicielem.

Prezydent mówi "Wyborczej", że spotkał się z prezesem Lecha Poznań Karolem Klimczakiem i rozmawiał z nim m.in. o przyszłości stadionu: - Rzuciłem do przemyślenia pomysł, czy Lech nie mógłby wykupić stadionu. Taka transakcja byłaby moim zdaniem warta rozważenia.

Zaskoczenie dla radnych

Prezes Lecha Karol Klimczak potwierdza, że spotkał się z prezydentem Jaśkowiakiem. Ale nie widzi powodu, by zmieniać obecne zapisy umowy: - Jestem przekonany, że każda ze stron uważa aktualne rozwiązanie za optymalne w obowiązujących realiach. Dziś koszty utrzymania stadionu spoczywają całkowicie na konsorcjum, które ponadto co miesiąc płaci miastu kwotę dzierżawy. Zatem z punktu widzenia podatnika, mieszkańca Poznania, jest to najlepsze rozwiązanie, korzystniejsze niż we Wrocławiu czy Gdańsku - podkreśla.

Propozycja Jaśkowiaka zaskoczyła miejskich radnych. Przewodnicząca komisji kultury fizycznej i turystyki Joanna Frankiewicz (Poznański Ruch Obywatelski) nazywa to kolejnym "pomysłem z księżyca". - Jeśli pan prezydent twierdzi, że "rzucił pomysł" na spotkaniu... Czy to znaczy, że pojawiły się jakieś konkrety? Za ile chcemy sprzedać? Za ile Lech może kupić? W obecnej sytuacji nie widzę szans, żeby Lech był zainteresowany kupnem stadionu - uważa Frankiewicz.

Szef komisji budżetu Artur Różański (PiS): - Z punktu widzenia finansów miasta pomysł oczywiście nie jest zły. Jest tylko jeden problem: nie słyszałem, żeby Lech Poznań miał wolny 1 mld zł do wydania. Może gdyby to był Real Madryt albo FC Barcelona...

Dziś Lech jest tylko operatorem stadionu. Zarządza nim w konsorcjum z zależną od siebie spółką Marcelin Management od 2011 r. Radna Frankiewicz podkreśla, że dzięki temu poznański stadion jest jedynym z Euro 2012, do którego miasto nie musi na bieżąco dopłacać. To operator płaci miastu czynsz. Początkowo było to 3,1 mln zł rocznie. Jednak operator nie płacił miastu regularnie. Dlatego wiosną 2013 r. miasto podpisało aneks do umowy. Czynsz spadł do 600 tys. zł rocznie.

Nie ma mowy?

Na barkach operatora spoczywają też koszty utrzymania obiektu sięgające 7 mln zł rocznie. Miasto obciążają jedynie koszty ewentualnych napraw. Lech stara się zmniejszyć koszty wynajmem pomieszczeń (zajmują je np. biura Amiki, której właściciel Jacek Rutkowski jest też właścicielem Lecha), organizacją konferencji, nawet lodowiskiem. Bez wynajmu biur przychody z tej działalności sięgają ok. 2 mln zł - zatem stadion nadal jest nierentowny. Aneksowana umowa zakłada, że gdyby Lech zaczął zarabiać na meczach więcej niż obecnie, od 2018 r. będzie się tymi zyskami dzielił z miastem.

Według informacji "Wyborczej" tak naprawdę o kupnie stadionu od miasta dzisiaj nie ma w ogóle mowy. Lech Poznań musiałby na taki zakup zaciągnąć kredyt. Takiej zdolności kredytowej nie ma. Ile mogłaby wynieść cena? Stadion kosztował ponad 750 mln zł. Prezydent Jaśkowiak przyznaje, że nie ma co liczyć, że ktokolwiek zapłaci aż taką kwotę: - Oczywiście nie odzyskamy wszystkich pieniędzy, jakie miasto zainwestowało w stadion.

Prezes Lecha podczas spotkania z Jaśkowiakiem miał rzucić kwotę 50 mln euro, czyli nieco ponad 200 mln zł. Miałaby to być orientacyjna cena, jaką Lecha kosztowałby stadion "optymalny dla potrzeb klubu".

Stadion przy Bułgarskiej mieści ponad 40 tys. widzów. Ostatni raz komplet na ligowym meczu Lecha Poznań był w październiku 2012 r. podczas starcia z Legią Warszawa. W tym sezonie średnia frekwencja to 14,5 tys. widzów.

Zdaniem radnych sprzedaż stadionu za wyraźnie niższą kwotę niż koszty budowy nie wchodzi w grę. Radny Różański zauważa, że mogłoby to być wręcz niezgodne z prawem i potraktowane jako niegospodarność. Podobne wątpliwości ma Frankiewicz: - Jak zareagowaliby poznaniacy, gdyby dowiedzieli się, że stadion wybudowany za 750 mln zł prezydent sprzedaje np. za jedną dwudziestą tej kwoty? To także trzeba wziąć pod uwagę.

Jeśli pomysł sprzedaży nie wypali, miasto prawdopodobnie dalej będzie współpracować z Lechem jako operatorem obiektu. Stosunkowo niski czynsz - 50 tys. zł miesięcznie - jaki Lech płaci miastu za korzystanie z tak dużego obiektu, Jaśkowiak jako prezydent zdążył już skrytykować na łamach "Faktu". Po spotkaniu z prezesem klubu mówi ostrożniej: - Nie będę na dzień dobry stawiał klubowi warunków, że mają więcej płacić. Za to chciałbym wspierać Lecha w działaniach, które sprawią, że stadion będzie lepiej na siebie zarabiał. Dopiero wtedy możemy pomyśleć o podniesieniu czynszu.

Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze i Google+
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.





Czy Lech Poznań powinien kupić od miasta stadion przy Bułgarskiej?
Komentarze (63)
Czy Lech Poznań kupi od miasta stadion?
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 108 razy 100

    nawet za złotówkę Lech nie kupi tego stadionu. Aż tacy głupi działacze Lecha nie są. Lepiej płacić te 600 tysięcy rocznie i mieć spokój z remontami i innymi kosztami niż brać na siebie ten cały pieprzony stadion, co jest workiem bez dna.

  • edekedek73

    Oceniono 78 razy 54

    Przykro czytać jakie durnoty ludzie tu wypisują.

    Jaśkowiak próbuje wybrnąć z g... w które wpuścił miasto megaloman i sponsor kibolstwa, Grobelny. Co mamy (my, czyli mieszkańcy) zrobić z ciężarem na głowie, w postaci stadionu, za który miasto dostaje 50.000 zł (sic!) miesięcznego czynszu od Lecha, ale za którego remonty będzie musiało płacić miliony? Brnąć w kolejne nieuniknione wydatki, czy sprzedać idiotyczny stadion za choćby cząstkę kosztów budowy?
    Przypominam, że innych chętnych do najmu oprócz Lecha, brak. Niestety.
    Moim zdaniem najlepsze jest ogłoszenie przetargu. Kto da najwięcej - bierze stadion. Choćby i za 10 mln. I tak jest to lepsze, niż wypływ z budżetu miasta kolejnych milionów na remonty.
    Obecny układ to patologiczne dopłacanie do prywatnej spółki Rutkowskiego - ku uciesze ludków w dwukolorowych szaliczkach. Z naszych pieniędzy.
    I nie patrzmy, ile to brzydactwo już kosztowało (może niech jedynie prokurator się zainteresuje, czy umowa Miasto-KKS nie była niegospodarnością Grobelnego!). Ważne jest, ile to będzie nas wszystkich kosztować w przyszłości.

  • japiota

    Oceniono 36 razy 32

    EURO 2012 i inwestycje typu stadion i termy zarżnęły finansowo to miasto na najbliższe 30 lat.
    Za to miasto ma problem z oddaniem kawałka gruntu przy szpitalu na Szwajcarskiej pod szpital dziecięcy którego budowa w 75% ma mieć dofinansowanie UE i nie oszukujmy się w większości pacjentami będą mali Poznaniacy. (Szpital ma wybudować województwo)
    Może Pan Grobelny skomentuje ten paradoks ?
    A Pan Kruszyński nadzorujący ze strony miasta inwestycje w nowy dworzec PKP i galerię znalazł właśnie pracę w PKP i nie ma to żadnego związku z Niagarą krytyki nowego dworca i zaspokojeniem wszelkich potrzeb i żądań dewelopera budującego galerię.
    Mam pytanie do władz Poznania ile kosztują nas rocznie odsetki od kredytu wziętego na budowę term i stadionu i jak te kwoty się mają do rocznych wydatków miasta na żłobki i przedszkola.

  • dzakarta

    Oceniono 39 razy 23

    Polacy. w tym przypadku poznaniacy to wyjątkowo durni ludzie. Wybudowali stadion za 750 mln aby kilku cwaniaczków z Rysiem G. i "Litarem: na czele mogło kręcić lody i zarabiać kokosy ! W dodatku za utrzymanie stadionu płacą nadal poznaniacy z własnych podatków ! Kuriozum !

  • wawiak80

    Oceniono 26 razy 22

    Zastanawiam się po co Lech miałby kupować stadion skoro i tak ma go za darmo? (Tych 600 tys nie liczę bo to grosze )
    Takie rozwiązanie opłacałoby się Legii kóra płąci 8 mln rocznie samego wynajmu. W lechu musieliby upaść na głowę żeby płacić za coś co już się dostało

  • 6or6

    Oceniono 19 razy 13

    To jest ta "słynna poznańska gospodarność".

  • agay12

    Oceniono 18 razy 12

    Od kiedy to 200 mln jest 1/20 od 750 mln???

  • artur-borubar

    Oceniono 15 razy 11

    Lech byłby głupi, gdyby go kupił. Najpierw niejaki Ryszard G. wybudował go za kilkaset milionów publicznych pieniędzy, a następnie oddał za bezcen klubowi. Po co mają go więc kupować?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX