Sport.pl

Jak Lech Poznań radził sobie w ostatnich latach z Pogonią w Szczecinie

W ostatnich 15 latach Poznań wyjeżdżał na mecze ligowe do Szczecina siedmiokrotnie. Efektownie wygrywał i kompromitująco przegrywał
"Kolejorz" zagrał na stadionie im. Floriana Krygiera jeszcze przed spadkiem do II ligi. W dramatycznych okolicznościach uległ Pogoni 3:4, tracąc decydującą bramkę z rzutu karnego w 90. minucie. Co ciekawe, w barwach szczecinian grał wtedy Ryszard Remień późniejszy bohater stolicy wielkopolski. Jego bramka w meczu z Orlenem Płock w sezonie 2001/2002 przesądziła o powrocie Lecha do ekstraklasy. W tej beniaminek z Poznania zmierzył się z Pogonią 7 listopada 2002 roku. Podopieczni Czesława Jakołcewicza odnieśli wtedy pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie, pokonując portowców 1:0.

Latem 2004 roku powracająca po rocznej nieobecności w elicie Pogoń wykorzystała okazję do rewanżu na poznaniakach. Pomimo tego, że od 41. minuty Pogoń była zmuszona grać w dziesiątkę, to jednak lechici wracali do Poznania bez punktów. Zwycięstwo ówczesnym podopiecznym byłego trenera Lecha Bogusława Baniaka dały bramki Tomasza Parzego oraz Claudio Milara.

Kolejny mecz, jaki rozegrały między sobą Pogoń z Lechem w Szczecinie, trwale zapisał się w historii poznaniaków. Było to ostatnie spotkanie "Kolejorza" przed przejęciem klubu przez holding Amica. Na zakończenie swojej historii "stary" Lech bezbramkowo zremisował ze szczecinianami. Był to również pożegnalny mecz w niebiesko-białych barwach dla trenera Czesława Michniewicza.

W sezonie 2006/2007 Pogoń wzmocniona szeregiem brazylijskich graczy spisywała się fatalnie. Lech wykorzystał słabą dyspozycję portowców i pewnie zwyciężył 3:1. Dobrą passę lechici podtrzymali również po kolejnym powrocie Pogoni do ekstraklasy. 1 kwietnia 2013 roku pokonali podopiecznych Dariusz Wdowczyka 2:0 po golach Marcina Kamińskiego i Aleksandra Tonewa. To był ostatni raz, kiedy Lech wracał ze Szczecina z trzema punktami. Ubiegłoroczna wyprawa okazała się jedną z największych klęsk "Kolejorza" w ostatnich latach. Marcin Robak - zdobywając pięć goli - na trwale zapisał się w historii ekstraklasy (oraz pamięci Huberta Wołąkiewicza), a Lech w fatalnym stylu poległ 1:5.

Więcej o:
Komentarze (3)
Jak Lech Poznań radził sobie w ostatnich latach z Pogonią w Szczecinie
Zaloguj się
  • ewa5.0

    Oceniono 6 razy 2

    Jutro wynik będzie całkowicie odwrotny do tego ,wypadku przy pracy z zeszłego roku!
    A tak nawiasem mówiąc,Wołąkiewicza już w Lechu nie ma ,jakby co!

  • bolplast

    Oceniono 1 raz -1

    Mecz z Orlenem w sezonie 01/02 byl paradokem w skali swiatowej. Pelny stadion, a meczu nie ma. Oficjalnie: Nafciarze masowo dostali rozwolnienia. Mecz odbyl sie nastepnego dnia. Wynik znamy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX