Sport.pl

Wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski: Tej zimy priorytetem było wzmocnienie defensywy

- Nie zamierzam pompować balonika - mówi wiceprezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski po tym, jak klub pozyskał Tamasa Kadara, Davida Holmana, Arnauda Djouma oraz zatrzymał Darko Jevticia. Pytany, o co Lech będzie walczył na wiosnę, odpowiada: - A jak myślicie?
Piotr Rutkowski jest zadowolony z transferów, ale wcale nie uważa, aby to zimowe okienko transferowe drastycznie różniło się jakościowo od poprzednich. - Gdyby to przeanalizować, w poprzednich okienkach także sprowadzaliśmy wielu graczy - mówi. - Dlatego nie czuję się królem polowania tej zimy. Lech wydał pieniądze na wzmocnienia, a środki pozyskaliśmy z rynku kapitałowego.

Pytany o to, czy Lech pożyczył pieniądze na wzmocnienia, zaprzeczył. - To nie pożyczka, to fundusz - stwierdził. - Polityka zaciskania pasa się nie zmieniła. Nie są to także środki uzyskane z letniego transferu Łukasza Teodorczyka do Dynama Kijów [4 mln euro brutto - przyp. red.] , bo te poszły na sfinansowanie bieżącej działalności klubu.

- Nie zamierzam pompować balonika oczekiwań. Sami przeanalizujcie, na ile jesteśmy skuteczni na rynku transferowym. Boisko zweryfikuje, na ile się wzmocniliśmy - mówi Piotr Rutkowski. Dodał jednak, że on z tego okienka jest zadowolony. - Nastawialiśmy się na 2-3 transfery, a skupialiśmy się przede wszystkim na wzmocnieniu defensywy. Nie uważamy, aby problemem Lecha był atak, ale to, że traciliśmy zbyt wiele bramek. Stąd chcieliśmy pozyskać stopera i defensywnego pomocnika oraz powalczyć o Darko Jevticia. Mamy grupę zawodników, która pozwoli nam poszerzyć kadrę. To niezbędne, bo walczymy na dwóch frontach [liga i Puchar Polski - przyp. red.]. Potrzebujemy wielu zawodników na wielu pozycjach.

Nie ma wątpliwości, że najważniejsze dla Lecha Poznań było zatrzymanie w klubie Darko Jevticia - wypożyczony dotąd z FC Basel szwajcarski gracz podpisał 3,5-letni kontrakt, a Kolejorz zapłacił 300 tys. euro ekwiwalentu. - Jestem pewien, że Darko wiosną zagra jeszcze lepiej, niż grał jesienią. Takiego gracza w polskiej lidze nie ma - mówił Piotr Rutkowski.

O Davidzie Holmanie powiedział, że walka o tego gracza trwała rok. Z kolei Arnaud Djoumem poznaniacy interesowali się, odkąd tylko powstał temat wzmocnienia pozycji defensywnego pomocnika. - Czyli około półtora roku temu - stwierdził Piotr Rutkowski.

Jak dodał, nie zmienia się koncepcja, by Lech opierał się na Polakach. - Nie udało się tego zrealizować w tym okienku transferowym, gdyż trudno znaleźć kogoś w Polsce na interesujące nas pozycje. Gdybym poprosił was o lepsze propozycje z kraju, pewnie by ich nie było - mówił do dziennikarzy. - W kolejnym letnim okienku transferowym wzmocnienie Lecha graczami polskimi pozostanie obowiązującą doktryną. Będziemy także wtedy chcieli sprowadzić napastnika.

Pytany o to, czy to koniec transferów zimą, odrzekł: - Prawdopodobnie tak.

A zapytany o to, czy w związku ze wzmocnieniami Dariusz Formella i Jan Bednarek zostaną wypożyczeni, dodał: - Nie, zostaną u nas. Prawdopodobnie.

Więcej o:
Komentarze (4)
Wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski: Tej zimy priorytetem było wzmocnienie defensywy
Zaloguj się
  • serenades

    Oceniono 21 razy 9

    Szkoda, że nikt nie zapytał o źródło kapitału tego tajemniczego "Funduszu", kto jest jego fundatorem, udziałowcem a w rezultacie beneficjentem profitów. Odpowiedź na to pytanie wyjaśniła by może wreszcie gdzie faktycznie trafia część przychodów ze sprzedaży zawodników...

  • wosiuwalec

    Oceniono 9 razy 1

    znowu bez napastnikow zagramy - szkoda bo liczylem ze Lech sprowadzi prawdziwego napadziora

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX