Trwa rywalizacja o miejsce w bramce Lecha Poznań. Z którym bramkarzem "Kolejorz" zdobywa najwięcej punktów?

Przeanalizowaliśmy dwadzieścia ostatnich, ligowych występów w barwach Lecha Poznań Jasmina Burica, Macieja Gostomskiego i Krzysztofa Kotorowskiego. Z kim w bramce Lech Poznań tracił najmniej bramek, a z kim zdobywał najwięcej punktów?


Trwająca na zgrupowaniu w Turcji walka o miejsce w podstawowej jedenastce Lecha Poznań dotyczy także bramkarzy. Tym bardziej że w tym sezonie w poznańskiej bramce stawali trzej zawodnicy. Maciej Gostomski bronił w siedmiu meczach ligowych, a Krzysztof Kotorowski i Jasmin Burić mają po sześć występów. Trudno jednoznacznie stwierdzić, który z nich najbardziej zasłużył na miano golkipera numer jeden, prześledziliśmy więc dwadzieścia ostatnich meczów ligowych każdego z nich. I co z tego wynika? Otóż, gdyby o miejscu w bramce "Kolejorza" miały zadecydować liczby, w najlepszej sytuacji byłby Jasmin Burić.

Gdy Bośniak występował w pierwszym składzie, to przeciwnicy strzelili Lechowi Poznań tylko szesnaście goli. Daje to średnią 0,8 gola na mecz. W tych spotkaniach poznański zespół zdobył 44 punkty (2,2 pkt na mecz).

W meczach, w których między słupkami poznańskiej bramki stał Maciej Gostomski, poznaniacy zdobyli 38 punktów (1,9 pkt na mecz), a tracili przy tym 25 bramek, a więc średnio 1,25 gola na mecz.

Najstarszy z wymienionej trójki Krzysztof Kotorowski przepuścił mniej strzałów do bramki (20 straconych goli) niż Maciej Gostomski. Ma jednak najgorszą średnią zdobytych punktów, ponieważ z "Kotorem" w bramce Lech Poznań wywalczył jedynie 33 punkty (1,65 pkt na mecz).

Statystyki statystykami, a o wyborze bramkarza na mecz z Pogonią Szczecin ma zadecydować forma sportowa zaprezentowana w trakcie zimowych sparingów. Na razie największym pechowcem w tej rywalizacji jest Jasmin Burić. Zagrał on tylko przez 45 minut meczu z Eskisehirsporem, a z kolejnych występów wyeliminowała go kontuzja nadgarstka. Bośniak wciąż odczuwa ból ręki i nie może wznowić treningów.

Bronią więc inni. Krzysztof Kotorowski spędził na boisku 45 minut w pojedynku z Ordabasy Szymkent. Wpuścił wówczas gola, który bardzo poważnie obciąża konto doświadczonego bramkarza. Poza tym Krzysztof Kotorowski bronił jeszcze po połowie meczów przeciwko Metalistowi Charków i Anży Machaczkała. W obu zachował czyste konto, a w konkursie rzutów karnych rozegranym po meczu z Rosjanami obronił jedno uderzenie rywala.

Bramki w zimowych sparingach nie puścił jeszcze Maciej Gostomski, który wystąpił po 45 minut w meczach z Eskisehirsporem i Metalistem.

W Turcji jest też z Lechem Pozanń 17-letni Mateusz Lis, który tej zimy został włączony do kadry pierwszego zespołu. Wystąpił w drugiej części spotkania z Ordabasy Szymkent i został pokonany strzałem z rzutu karnego, a w niedzielę wyszedł na drugie 45 minut spotkania z Anży Machaczkała i został pokonany dwukrotnie w końcówce spotkania.