Sport.pl

"W słuchawkach zespół Perfect, a dookoła dzika Afryka". Jacek Magdziński, polski piłkarz z Angoli, prowadzi niezwykły profil na Facebooku

Jacek Magdziński wyjechał do Afryki, by reprezentować barwy beniaminka angolskiej ekstraklasy. Swoją przygodę w Afryce obszernie relacjonuje na portalu społecznościowym Facebook niczym wytrawny podróżnik. Obserwuje go już ponad dwa tysiące ludzi.
Obserwuj autora na twitterze

Pochodzący z Poznania Jacek Magdziński to bohater najbardziej egzotycznego transferu zimowego okna transferowego. Osiem lat temu zagrał w jednym spotkaniu Lecha Poznań, ale później tułał się po klubach z niższych lig. Grał m.in. w Gwardii Koszalin, Puszczy Niepołomice, a ostatnio w czwartoligowym Promieniu Kowalewo Pomorskie. To właśnie podczas gry w tym malutkim mieście niedaleko Torunia dostał ofertę z Angoli.

Sprawy potoczyły się bardzo szybko i już na początku stycznia Magdziński został formalnie piłkarzem klubu Academica Petroleos Clube do Lobito. W Angoli, podobnie jak w Polsce, trwa teraz okres przygotowawczy. O wszystkich sparingach rozegranych przez Academikę możemy dowiedzieć się z fanpage'a Magdzińskiego na portalu społecznościowym Facebook. 28-latek obszernie relacjonuje swoją piłkarską przygodę - regularnie udostępnia zdjęcia i barwnie opisuje swój pobyt w Afryce.

3 stycznia. Początek wyprawy. Przed Magdzińskim dwie doby w środkach transportu po to, by ostatecznie postawić stopy na angolskiej ziemi. Najpierw do Berlina, później do Frankfurtu, Addis Abeby i Luandy, by koniec końców dotrzeć do Lobito. "Boa Tarde!" - pisze po portugalsku i dodaje zdjęcie z dwoma innymi Europejczykami, którzy grają w Academice. To Francuz Ibrahima Cisse i Niemiec Daniel Ujazdowski.

5 stycznia. Pierwszy trening Magdzińskiego wraz z nowymi kolegami. - Po rozgrzewce ustawiliśmy "dziadki", było mega zabawnie. Później gierka i 10 okrążeń w solidnym tempie. Wrażenia bardzo pozytywne. Na trybunach więcej kibiców niż na niejednym meczu polskiej 3. ligi. Angola kocha football! - pisze na swoim profilu. Nie może zabraknąć zdjęcia - tym razem pokazuje nam widok na Lobito z okna samolotu. Robi wrażenie.

8 stycznia. Tym razem Magdziński dzieli się z nami małą fotorelacją. Stadion, siłownia, nowi koledzy z drużyny. "Poza tym, że organizm walczy z tropikalnym powietrzem i zmianą flory bakteryjnej w jedzeniu, to jest super" - podsumowuje pierwsze dni pobytu na Czarnym Lądzie.

Tydzień później poznaniak ma już na koncie dwa występy w nowych barwach. Academica pokonuje w sparingach dwóch angolskich trzecioligowców - najpierw wygrywa 5:1 z Camutangred, a następnie demoluje Botafogo 11:0. Magdziński w obu meczach gra po 45 minut i strzela łącznie cztery gole. Dwa dni później Polski napastnik zdobywa kolejną bramkę - Academica wygrywa 3:2 z Domantem - innym angolskim ekstraklasowiczem.

Prawdziwym hitem jest jednak kolejna fotorelacja z wyjazdu do Lubango. Piłkarze klubu z Lobito jadą 400 kilometrów na sparing w dość niecodziennych warunkach: - Jedziemy dziwnym autokarem w którym siedzenia ustawione są w dwóch rzędach obok siebie, tyłem do okien, a pomiędzy nimi wolna przestrzeń, w której moi pomysłowi koledzy z zespołu ułożyli sobie wielki wygodny materac - relacjonuje Magdziński i na dowód dodaje zdjęcie. Fotografii jest więcej - widok na przedmieścia Lubango, ukryta afrykańska wioska, ludzie czerpiący wodę z rzeki.

Profil Jacka Magdzińskiego jest coraz popularniejszy. Barwne opisy przygody z angolską piłką ("w uszach grają polskie utwory żyjącej legendy - zespołu Perfect, a za oknami prawdziwa czarna, dzika Afryka. Góry, czerwona ziemia, zielone krzewy i drzewa. Co kilkanaście minut mijamy typowe afrykańskie, ubogie wioski, w których wydaje się, że czas stanął w miejscu setki lat temu) powodują, że liczba osób śledzących jego losy rośnie.

Profil Jacka Magdzińskiego na Facebooku ma już ponad 2 tys. fanów. Można go obserwować tutaj. Gorąco zachęcamy!

Więcej o:
Komentarze (17)
"W słuchawkach zespół Perfect, a dookoła dzika Afryka". Jacek Magdziński, polski piłkarz z Angoli, prowadzi niezwykły profil na Facebooku
Zaloguj się
  • joly.roger

    Oceniono 79 razy 77

    "organizm walczy ze (...) zmianą flory bakteryjnej w jedzeniu"
    Prosze jak mozna ładnie napisać, że ma się sraczkę ;)

  • culioneros

    Oceniono 53 razy 53

    Przynajmniej gość będzie miał co wspominać na stare lata.
    Powodzenia ;)

  • adriani75

    Oceniono 63 razy 49

    Będą kibole wołali biały murzyn, biały murzyn i rzucali jabłkami, tak będzie jak nie będzie grał

  • Adam K.

    Oceniono 29 razy 23

    Miażdży :)
    "i dodaje zdjęcie z dwoma innymi Europejczykami, którzy grają w Academice. To Francuz Ibrahima Cisse i Niemiec Daniel Ujazdowski."

  • mr.superlatywny

    Oceniono 9 razy 9

    Moze nie wszyscy wiecie, ale w Angolii jest tearz prawdziwy cud gospodarczy, oparty na ropie naftowej. Stolica Luanda nawet > warszawa i Frankfurt, sa wiezowce, nieruchomosci i czynsze szokujaco drogie, wlascoiwie wszystko drogie, jak masz tam fuche to sie oplaca, wielu Europejczyków.fachowców tam emigruje, niejeden opuszcza np. niebezpieczna Nigerie, no a pozatem oczywiscie bezrobotni eks-"panowie" Portugalczycy.

    Zawodowo to wcale nie takie "zadupie". Czesciowo oczywiscie "pieklo", miasto-moloch i prowicja, wiadomo, wszystkie afrykanskie problemy. Ale za pieniadze da sie tam niezle przez pewien czas zyc i dzialac.

    Facet ma tam dobry czas, wesolo, zbiera sportowe i zyciowe doswiadczenia, pewnie tez za darmo sie tam nie poci, wiec swietna decyzja, gratuluje, nawet zazdroszcze. Pozdrowienia z G.Slaska !

  • duckoff

    Oceniono 6 razy 4

    czy to ten, który miał otrzymywać 3 krowy miesięcznie?

    Niemiec Daniel Ujazdowski wymiata :)

  • nietyp

    Oceniono 9 razy -7

    Ciekawe na ile bananów ma kontrakt i na którym drzewie go zakwaterowali???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX