Łukasz Teodorczyk o Mariuszu Rumaku: Nie spotkałem innego trenera, który w ten sposób pracowałby z piłkarzem

PRZEGLĄD PRASY. - Mariusz Rumak średnio raz na 2-3 dni brał mnie na rozmowy indywidualne. Wyświetlał nagrania z meczów, na konkretnych akcjach dokładnie pokazywał, co robię dobrze, a co źle, jakie popełniam błędy, jak powinienem się poruszać na boisku - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? były napastnik Lecha Poznań, a obecnie gracz Dynama Kijów Łukasz Teodorczyk.
Łukasz Teodorczyk odszedł z Lecha Poznań do Dynama Kijów w letnim oknie transferowym, ale już po rozpoczęciu ligowego sezonu. Najlepszy napastnik "Kolejorza" w poprzednim sezonie, w nowym zespole rozegrał dotąd jedynie 10 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił trzy gole.

Długa aklimatyzacja Teodorczyka w nowym klubie to jednak nic nowego. Jego pierwsze pół roku w "Kolejorzu" nie było bowiem udane, a w tym czasie strzelił tylko jedną bramkę. W kolejnym sezonie Teodorczyk był już jednak czołowym zawodnikiem Lecha Poznań, dla którego strzelił 20 goli w ekstraklasie. Ten wynik zaowocował transferem do ukraińskiego klubu. Pieniądze ze sprzedaży Teodorczyka do znacznie podreperowały budżet Lecha Poznań. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Teodorczyk zaznacza jednak, że nie był przymuszany do odejścia z "Kolejorza". - Czy byłem wypychany? Aż takiego odczucia nie miałem, ale wiadomo, że w polskiej lidze jest trudno z finansami. Podejmując tę decyzję zdawałem sobie sprawę, że mogę pomóc kolegom, ale na pewno nie było to kluczowe. Sądzę, że mógłbym odmówić, ale byłoby to niekorzystne dla wszystkich - mówi Łukasz Teodorczyk.

Przez większą cześć pobytu w Poznaniu 23-letni napastnik współpracował z Mariuszem Rumakiem, który trenerem Lecha przestał być na krótko przed transferem Teodorczyka do Dynama. - Trener Mariusz Rumak średnio raz na 2-3 dni brał mnie na rozmowy indywidualne. Wyświetlał nagrania z meczów, na konkretnych akcjach dokładnie pokazywał, co robię dobrze, a co źle, jakie popełniam błędy, jak powinienem się poruszać na boisku. Tłumaczył, dlaczego w tej sytuacji doszedłem do strzału, a w innej mi się to nie udało. Nie spotkałem innego trenera, który w ten sposób pracowałby z piłkarzem - wspomina swego byłego szkoleniowca Łukasz Teodorczyk.

cała rozmowa - tutaj