Kasper Hämäläinen już rozumie po polsku. Odpowiada jeszcze po angielsku

- Uważam, że transfery zawsze są potrzebne. Świeża krew przynosi korzyść każdemu zespołowi - mówi Fin Kasper Hämäläinen. I dodaje, że wierzy w to, iż władze klubu znajdą odpowiednich piłkarzy dla Lecha.
Fin wrócił do treningów z Lechem Poznań nieco później niż reszta zespołu. Był bowiem w podróży poślubnej w Malezji. - Trochę się zrelaksowałem. To była wspaniała podróż - mówi. - Teraz spodziewam się trudnego obozu w Turcji. Nie znam jeszcze trenera Macieja Skorży z tej strony, nie wiem, jakie ma podejście do zgrupowań i jak prowadzi przygotowania. Sam jestem ciekaw, ale staram się o tym za dużo nie myśleć. Moim celem w Turcji jest pokazać się z jak najlepszej strony, skoncentrować się na treningu. Naszym problemem jesienią były końcówki spotkań i wygrywanie na wyjeździe. To na pewno będziemy starali się poprawić.

- Dobrze, że wyjeżdżamy za granicę. Rok temu trenowaliśmy w Polsce, ale tu jednak jest za duży mróz, zbyt zła pogoda. No i trzeba się odizolować - dodaje. - Ważne będzie, jak rozpoczniemy rundę wiosenną. Dobry start może mieć ogromne znaczenie dla całego sezonu. Nie możemy tego zawalić. Chciałbym, abyśmy podtrzymali to, co udało nam się wypracować pod koniec zeszłego roku.

Pytany o to, czy Lech potrzebuje wzmocnień, odrzekł: - Świeża krew zawsze jest potrzebna. Poprawia sytuację w zespole i przynosi korzyść. Wierzę, że władze klubu wybiorą dobrych piłkarzy, którzy poprawią jakość naszej gry.

Kasper Hämäläinen zaskoczył dziennikarzy tym, że rozumiał już pytania zadawane po polsku. Odpowiedzieć w tym języku jeszcze nie potrafi, używa angielskiego. Zapowiedział jednak, że jeszcze w tym roku będzie również wypowiadał się po polsku.