Lech Poznań rozpoczyna treningi bez nowych zawodników. Posiłki z rezerw

Kto spodziewał się nowych piłkarzy na pierwszym tegorocznym treningu Lecha Poznań, będzie rozczarowany. Na poniedziałek trener Maciej Skorża zaprosił dodatkowo tylko Antonijsa Cernomordijsa i Mateusza Lisa.


Gdy w połowie grudnia trener Maciej Skorża spotkał się z dziennikarzami, mówił, że klub kończy negocjacje transferowe w sprawie nowych graczy. Potrzeby klubu i apetyty kibiców są bardzo duże. Jesienią trener "Kolejorza" i jego asystenci oglądali w sumie kilkunastu piłkarzy wyselekcjonowanych i wybranych na przyszłych lechitów. Trzech-czterech z nich ma trafić na Bułgarską podczas zimowego okna transferowego.

Na razie wygląda jednak na to, że poznański klub nie sfinalizował żadnego transferu. Nie tylko nie pochwalił się takim na swojej stronie internetowej, ale też na poniedziałkowym treningu drużyny, pierwszym po czterotygodniowej przerwie, nie jest spodziewany żaden nowy zawodnik.

Nowym lechitą nie można przecież nazwać Antonijsa Cernomordijsa, bo Łotysz już pod koniec rundy trenował z kadrą pierwszego zespołu. W oficjalnych meczach nie mógł grać, bo formalnie jego wypożyczenie z BFC Daugavpils ma zostać przeprowadzone w tym okresie transferowym.

Na treningu będzie także Mateusz Lis, bramkarz, młodzieżowy reprezentant Polski i mistrz kraju juniorów młodszych sprzed pół roku. 17-latka także trudno uznać za nową twarz, skoro w ostatnich miesiącach pojawiał się już na treningach "Kolejorza".

W poniedziałek trener Maciej Skorża ma też ogłosić, czy bierze do swojego zespołu kolejnych zawodników z rezerw Lecha Poznań.