Dariusz Formella: Lepszego scenariusza nie mogłem sobie wyobrazić

- Udanie kończę ten rok. Lepszego scenariusza nie mogłem sobie wyobrazić. Wygraliśmy 1:0, w meczu przeciwko Lechii po mojej bramce. W juniorach Arki ani razu mi się to nie udało - mówi strzelec gola dla Lecha Poznań w meczu z Lechią Gdańsk Dariusz Formella.
Dariusz Formella był główną postacią meczu Lecha Poznań z Lechią Gdańsk. Odkąd trenerem "Kolejorza" jest Maciej Skorża, 19-letni skrzydłowy w pierwszym składzie poznańskiego zespołu pojawiał się trzy razy. I za każdym razem był graczem wyróżniającym się. Najpierw strzelił bramkę w wyjazdowym meczu z Legią Warszawa, następnie był blisko strzelenia bramki w starciu przeciwko Wiśle Kraków na stadionie przy Reymonta, wreszcie zaliczył jedyne trafienie w kończącym tegoroczne zmagania lechitów meczu z Lechią Gdańsk. - Każdy piłkarz chce grać w pierwszym składzie. Wiadomo, że nie każdy może zagrać, ale kiedy wychodzisz na boisko od początku, masz więcej czasu, żeby się pokazać, i ta gra wygląda lepiej - tłumaczy Dariusz Formella.

Jego strzał zapewnił poznaniakom skromne, ale niezwykle cenne zwycięstwo. Przy bramce pomógł mu jednak rykoszet. - Postanowiłem uderzyć i nawet nie wiem, czy był rykoszet, bo głowę podniosłem, jak już piłka była w bramce - mówi Formella. Zwycięstwo z Lechią jemu - wychowankowi Arki Gdynia - smakuje wyjątkowo. - Udanie kończę ten rok. Lepszego scenariusza nie mogłem sobie wyobrazić. Wygraliśmy 1:0, w meczu przeciwko Lechii, po mojej bramce. W juniorach Arki ani razu mi się to nie udało - zaznacza Formella.