Wysłannicy Lecha Poznań będą na meczu w Brugii. Nie obserwują jednak belgijskiego klubu

Lech Poznań akredytował swoich obserwatorów na mecz Ligi Europejskiej, w którym gospodarzem będzie belgijski Club Brugge. Celem obserwacji będzie jednak raczej jego rywal, HJK Helsinki z Finlandii i m.in. jego obrońca Gideon Baah
Lider swojej grupy Ligi Europejskiej, ekipa Club Brugge nie jest jeszcze pewna awansu i walczy o jego przypieczętowanie z HJK Helsinki. Fiński zespół także ma wciąż realne szanse na wyjście z tej grupy, traci do Belgów trzy punkty. Przed nim jest jeszcze Torino FC z punktem straty do Clubu Brugge. To właśnie mecz w Belgii będzie obserwowany przez Lecha Poznań, o czym poinformowali nas belgijscy dziennikarze.

Nie ma realnych szans na to, aby Kolejorz interesował się kimś z zespołu gospodarzy, w barwach których grają m.in. Waldemar Sobota czy też gwiazda ostatniego mundialu, Kostarykańczyk Oscar Duarte - autor kluczowego gola w meczu Kostaryki z Urugwajem na brazylijskich mistrzostwach świata. Przedmiotem zainteresowania Lecha jest raczej ekipa HJK Helsinki, którą prowadzi dzisiaj dobry znajomy Lecha, trener Mika Lehkosuo. To on trenował Honkę Espoo, gdy ta grała przeciwko Kolejorzowi.

W barwach HJK Helsinki gra 20 Finów oraz siedmiu cudzoziemców, a wśród nich ghański obrońca Gideon Baah. To także były zawodnik Honki Espoo, który przyszedł tu wraz z trenerem Miką Lehkosuo. To Ghańczyk był bezdyskusyjnie najlepszym zawodnikiem Honki Espoo podczas jej rywalizacji z Lechem Poznań. Niezły, pewny środkowy obrońca wyróżniał się na tle tamtego dość słabego zespołu z Finlandii. I już wtedy Lech Poznań się nim interesował, ale wówczas na tym poprzestał.

W HJK Helsinki gra jeszcze kilku ciekawych graczy, np. drugi piłkarz z Ghany Anthony Annan, były zawodnik Schalke Gelsenkirchen, Osasuny Pampeluna, Rosenborga Trondheim i innych klubów norweskich, uczestnik mundialu w RPA w 2010 roku.

Czwartkowa konferencja prasowa Lecha przed meczem z Lechią Gdańsk odbędzie się bez trenera Macieja Skorży.