Sport.pl

Gergo Lovrencsics i Kasper Hamalainen wymienili się koszulkami. Węgier największym wygranym w reprezentacji?

Wygląda na to, że Gergo Lovrencsics jest największym wygranym spośród piłkarzy Lecha Poznań, którzy ostatnie dni spędzili na zgrupowaniach swoich reprezentacji narodowych. - Atmosfera w kadrze bardzo się poprawiła - mówi lechita.


Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen i Luis Henriquez zagrali w obu meczach swoich reprezentacji, na które zostali powołani. Tylko raz dla Polski (ale za to w meczu o punkty z Gruzją) zagrał Karol Linetty. W najgorszym nastroju wrócił do Poznania Fin, bo wystąpił w dwóch przegranych spotkaniach Suomi - 0:1 z Węgrami i 1:2 ze Słowacją. Luis Henriquez i jego Panama wygrali 3:1 z Salwadorem i zremisowali bezbramkowo z Kanadą. Z kolei Gergo Lovrencsics z reprezentacją Madziarów wygrał pojedynek eliminacyjny z Finlandią, by potem ulec w towarzyskiej potyczce Rosji 1:2.

Węgier z Lecha Poznań był jednym z bohaterów meczu o punkty, gdyż wypracował jedyną bramkę spotkania rozegranego w Budapeszcie. - Sytuacja wydawała się beznadziejna. Zoltan był sam w polu karnym, ale to bardzo doświadczony zawodnik. Był w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i zapewnił nam trzy punkty - opowiada na Lechpoznan.pl. Węgrzy zajmują trzecie miejsce w swojej grupie, mają siedem punktów po czterech spotkaniach. - Tym bardziej szkoda nam porażki z Irlandią Północną na inaugurację. Byliśmy zespołem lepszym i gdybyśmy wygrali, to teraz bylibyśmy w znakomitej sytuacji.

Spotkanie Węgrów z Finami przeszło do historii Lecha Poznań jako pierwsze, w którym naprzeciw siebie w meczu eliminacyjnym stanęli dwaj gracze "Kolejorza". Lechici po tym pojedynku wymienili się koszulkami, co zresztą zapowiadali jeszcze przed wyjazdem na zgrupowania.

Gergo Lovrencsics zagrał w kadrze narodowej po raz ósmy, ale już u trzeciego selekcjonera, mimo że jest w reprezentacji zaledwie od czerwca 2013 roku. Teraz lechitę powołał tymczasowy trener Pal Dardai i skrzydłowy "Kolejorza" opowiada: - Po jego przyjściu atmosfera w kadrze znacznie się poprawiła. To jest znakomity trener. Wie, kiedy trzeba pochwalić, a kiedy zganić. Potrafi dokładnie wytknąć błędy i bardzo nam pomaga. Wszyscy mamy nadzieję, że zostanie z nami na dłużej.

Problem w tym, że były węgierski internacjonał, który zastąpił Attilę Pintera (odszedł we wrześniu po porażce 1:2 z Irlandią Północną), zobowiązał się do prowadzenia reprezentacji tylko w czterech tegorocznych spotkaniach. Na co dzień Pal Dardai pracuje w Hercie Berlin, gdzie prowadzi jedną z drużyn młodzieżowych. Nie wiadomo więc, czy zdecyduje się zostać selekcjonerem reprezentacji Węgier na stałe.

Więcej o:
Skomentuj:
Gergo Lovrencsics i Kasper Hamalainen wymienili się koszulkami. Węgier największym wygranym w reprezentacji?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX