Tomasz Kędziora: Nie interesuje mnie, czy strzeliłem gola, skoro zremisowaliśmy

Obrońca Lecha Poznań Tomasz Kędziora po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała był na tyle zdenerwowany, że nie chciał wchodzić w dyskusje o tym, czy strzelił gola dla Kolejorza czy nie. - To bez znaczenia, skoro straciliśmy punkty - oznajmił.
- Nie miałem kiedy o tym pomyśleć ani pomówić z "Kownasiem" - przyznał. - Mamy bowiem remis i trudno mi się po tym pozbierać. W tej sytuacji autorstwo gola mnie i Dawida Kownackiego interesuje mniej - dodał. Przyznał, że Dawid Kownacki wspominał mu, iż machnął nogą, ale nie jest pewien, czy musnął piłkę. - Ja byłem zasłonięty i nie widziałem, co tam się wydarzyło - stwierdził Tomasz Kędziora.

Jego zdenerwowanie po spotkaniu było spore. - Po raz kolejny tracimy punkty, kolejny remis. Dodajmy do tego Śląsk, Koronę, Legię, karny na Ruchu Chorzów - wymieniał. - Nie możemy tak tracić punktów, a jeśli jest 90. minuta i mamy prowadzenie, to trzeba to dowieźć do końca. To nasz obowiązek. Ja wolę, żebyśmy nie grali dobrych meczów jak we Wrocławiu, ale dowozili takie wyniki.

- Mieliśmy swoje okazje bramkowe, ale Podbeskidzie też miało. Maciej Gostomski dwukrotnie obronił - opowiadał. - Trudno mi wytłumaczyć te straty punktów. We Wrocławiu graliśmy na dobrym boisku, więc gra wyglądała lepiej, ale też straciliśmy gole. Nie rozumiem tego.

Tomasz Kędziora mówił także o przerwie na reprezentację, podczas której piłkarzy na treningach jest mniej. Wielu musi opuścić klub, by jechać na zgrupowania reprezentacji. - Taka przerwa rozbija nam przygotowania, wiadomo. Wybija z rytmu. Ja za każdym razem wtedy wyjeżdżam, więc nie wiem, co tu się dzieje w Poznaniu, ale potrafię sobie wyobrazić, że trudniej się trenuje w okrojonym stanie, gdy nie ma wielu piłkarzy - mówił.