Jan Bednarek z Lecha Poznań: Latem chciała mnie Cracovia, ale Lech odmówił [ROZMOWA]

- Miałem w sierpniu propozycję z Cracovii, ale klub nie wyraził zgody na moje odejście. Zaakceptowałem to i podjąłem walkę tutaj, w Poznaniu. Jeśli zimą trener Skorża nie będzie widział dla mnie miejsca w Lechu, to poszukam innego klubu - mówi Jan Bednarek, obrońca Lecha Poznań i kapitan reprezentacji do lat 19.


W Lechu Poznań Jan Bednarek zadebiutował jako 17-latek. We wrześniu 2013 roku rozegrał pełne spotkanie przeciwko Piastowi Gliwice. Zagrał obiecująco, ale w tamtym sezonie jeszcze tylko raz pojawił się na murawie - w marcu tego roku, w ostatniej minucie także wygranego meczu, także z... Piastem Gliwice. Na kolejny występ w klubie młodzieżowy reprezentant kraju czekał aż do minionego tygodnia, gdy w 46. minucie pucharowego pojedynku z Jagiellonią Białystok zastąpił Tomasza Kędziorę.

Długo czekaliśmy na Twój kolejny dłuższy występ w Lechu. Przez ten rok dwa razy zmieniał się trener, ale dopiero teraz udało Ci się znowu zagrać.

Jan Bednarek: - Bardzo się z tego cieszę. Trener dał mi szansę i myślę, że w jakimś stopniu ją wykorzystałem. Jestem z siebie zadowolony, a teraz muszę ciężko pracować na kolejne okazje do gry.

Nie byłeś zniecierpliwiony oczekiwaniem na kolejne występy?

- Były momenty zniecierpliwienia, ale wiedziałem, że kiedyś nadejdzie ta szansa. Czekałem z przeświadczeniem, że muszę ją wykorzystać, pokazać swoje umiejętności i na dłużej zadomowić się na boisku.

Jesteś rozczarowany, że po dobrym meczu przeciwko Jagiellonii nie zagrałeś w kolejnym spotkaniu - ze Śląskiem Wrocław?

- Trochę tak, ale nie odbieram tego negatywnie. To widocznie znak od trenera, że przede mną jeszcze długa droga do pierwszej jedenastki.

Nie myślałeś latem, żeby przenieść się do innego klubu, w którym miałbyś szansę na częstszą grę?

- Myślałem nad wypożyczeniem. Miałem w sierpniu propozycję z Cracovii, ale klub nie wyraził na to zgody. Ja to zaakceptowałem i podjąłem walkę o miejsce w składzie tutaj, w Poznaniu.

Oprócz tej oferty z Krakowa wpłynęły do klubu inne zapytania?

- Nie, zresztą nie skupiałem się na szukaniu sobie klubu. Wiedziałem, że Lech od początku nie był zainteresowany wypożyczeniem mnie do innego zespołu, więc nawet nie rozpoczynałem poszukiwań.

W rundzie wiosennej ta konkurencja w zespole będzie jeszcze większa niż teraz, bo do zdrowia wrócą Maciej Wilusz i Kebba Ceesay. Nie boisz się, że znowu zabraknie dla Ciebie miejsca?

- Na pewno będę rozmawiał z trenerem na temat tego, jak widzi moją przyszłość w klubie. Jeśli uzna, że nie ma dla mnie miejsca w Lechu, a mam nadzieję, że jednak będę potrzebny, to postaram się znaleźć klub, w którym będę mógł się rozwijać i grać częściej.

Jesteś kapitanem reprezentacji Polski do lat 19. To w jakimś stopniu poprawia twój status w "Kolejorzu"?

- Selekcjoner Rafał Janas ma bardzo dobry kontakt z trenerem Maciejem Skorżą, więc jest na bieżąco z moimi wynikami z reprezentacji. Mam świadomość tego, że dobra forma w kadrze młodzieżowej może być sygnałem dla trenera klubowego, że warto na mnie postawić. Chcę dać reprezentacji całego siebie. Teraz naszym celem jest awans na mistrzostwa Europy, a później zdobycie na nich medalu. Będziemy do tego usilnie dążyli. Obecnie przygotowujemy się do drugiej rundy eliminacji, która odbędzie się w maju, ale wcześniej mamy gry kontrolne z Turcją i Danią.

Jan Bednarek powinien być pierwszoplacowym obrońcą Lecha?