Dariusz Formella z Lecha Poznań: Wygrana 1:0 po kopaninie nie satysfakcjonuje nas w 100 procentach

W dwóch ostatnich meczach ligowych na własnym boisku piłkarze Lecha Poznań strzelili w sumie 11 goli. Kolejne spotkanie przy Bułgarskiej poznaniacy rozegrają już w niedzielę, a ich rywalem będzie Górnik Łęczna. Czy znów należy się więc spodziewać gradu bramek? - Zawsze chcemy grać w dobrym stylu. Nie ma założenia, żeby tylko strzelić bramkę i grać kopaninę - mówi skrzydłowy "Kolejorza" Dariusz Formella.
Trener Maciej Skorża pracuje w Lechu Poznań już ponad półtora miesiąca. W tym czasie swoich podopiecznych na stadionie przy Bułgarskiej w meczach ekstraklasy prowadził dwukrotnie. Zarówno w starciu z Zawiszą Bydgoszcz, jak i GKS Bełchatów lechici urządzili sobie ostre strzelanie, w sumie zdobywając 11 goli. W niedzielę poznaniacy znów grają na własnym boisku, a ich rywalem będzie Górnik Łęczna. Czy bramka gości znów przejdzie skuteczne bombardowanie? - Zawsze chcemy grać w dobrym stylu. Nie ma założenia, żeby tylko strzelić bramkę i później grać kopaninę. Taka wygrana nie satysfakcjonuje nas w 100 procentach. Zawsze chcemy pokazać się z dobrej strony i grać tak, jak trenujemy - zapewnia skrzydłowy "Kolejorza" Dariusz Formella.

Obchodzący wczoraj swoje 19. urodziny zawodnik jest jednym z tych graczy, po których Maciej Skorża sięgał dotąd w każdym meczu ligowym. Jednak tylko raz, w meczu z Legią Warszawa, zagrał w wyjściowym składzie "Kolejorza". - Od meczu z Legią zagraliśmy tylko dwa spotkania, więc spokojnie, mój czas jeszcze nadejdzie. Cieszę się z każdej minuty spędzonej na boisku. Kiedy dostaję ich więcej, mogę więcej pokazać - mówi Formella i dodaje, że czuje zaufanie trenera. - Ważne, że widzi mnie w zespole i ma na mnie jakiś pomysł. Staram się to wykorzystać jak najlepiej, choć nie ukrywam, że chcę grać w pierwszej jedenastce. Czuję się na siłach i nie uważam, że jestem gorszy od tych, którzy grają - przekonuje.

Doświadczenie potrzebne do gry w pierwszym składzie 19-letni zawodnik zdobywa jednak nie tylko podczas treningów, czy minut spędzonych na boiskach ligowych, ale także podczas rywalizacji na poziomie międzynarodowym. Podczas ostatniej przerwy na mecze reprezentacji Formella wraz z drużyną narodową do lat 21 rozgrywał mecze w ramach Turnieju Czterech Narodów. Rywalami biało-czerwonych były ekipy Włoch i Szwajcarii. Oba spotkania Polacy wygrali 2:1, a w starciu z Helwetami Formella wpisał się na listę strzelców. - Dzięki meczom w kadrze mogę mierzyć się z graczami z Serie A, czy tymi, którzy mają za sobą występy w Lidze Mistrzów. Mam więc porównanie umiejętności i wiem, w jakim miejscu jestem - mówi Formella.