Piotr Reiss znów wezwany przez PZPN w sprawie korupcji. "To dlatego, że zostałem trenerem"

PRZEGLĄD PRASY. Piotr Reiss został wezwany przez Komisję Dyscyplinarną PZPN, która nie czekając na wynik sądu, zamierza ukarać byłego piłkarza Lecha za domniemany udział w aferze korupcyjnej. - Myślę, że zostałem wezwany na posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej PZPN dlatego, że usiadłem na ławce trenerskiej - mówi w "Głosie Wielkopolskim" Reiss, który od kilkunastu dni jest trenerem trzecioligowej Tarnovii Tarnowo Podgórne.
Piotr Reiss jest oskarżony przez prokuraturę o ustawienie dwóch meczów wiosną 2004 r.: ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki i Górnikiem Polkowice. Został zatrzymany w tej sprawie w lutym 2009 r., półtora roku później powstał akt oskarżenia w tej sprawie. Wyroku wciąż nie ma, choć od wpłynięcia do sądu aktu oskarżenia minęły cztery lata!

Na wyrok sądowy nie czekała Komisja Dyscyplinarna PZPN, która w lutym 2014 r. orzekła dwuletnią dyskwalifikację i karę finansową dla byłego już wówczas piłkarza. Piotr Reiss odwołał się od tego orzeczenia do Najwyższej Komisji Odwoławczej związku, argumentując, że komisja nie przeprowadziła żadnego postępowania dowodowego i nie mogła opierać się na wyroku sądu, bo takiego nie ma. NKO uznała racje Reissa i cofnęła sprawę do ponownego rozpatrzenia, sugerując, by nastąpiło ono dopiero po ewentualnym wyroku.

Tymczasem komisja nie zamierza czekać i wezwała Reissa już teraz, kilka dni po tym, jak został on trenerem występującej w III lidze Tarnovii Tarnowo Podgórne. - Myślę, że zostałem wezwany na posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej PZPN właśnie dlatego, że usiadłem na ławce trenerskiej. Moja opinia w tej sprawie jest niezmienna. Najpierw ktoś powinien mi udowodnić, że zarzuty są prawdziwe, żeby w ogóle myśleć o wymierzeniu mi kary - mówi w "Głosie Wielkopolskim" Reiss.

Więcej - tutaj.