Sport.pl

Były piłkarz Lecha Poznań wreszcie odżyje w Niemczech? Nowy trener jest pod wrażeniem

Daylon Claasen był najlepszym piłkarzem TSV 1860 Monachium w przegranym 1:4 meczu 2. Bundesligi z Erzgebirge Aue. - Jeśli któryś z moich piłkarzy wyróżniał się ostatnio, to jest to właśnie Daylon Claasen - mówi nowy trener ?Lwów? Markus von Ahlen.


Reprezentant RPA odszedł z Lecha Poznań po zakończeniu minionego sezonu ekstraklasy. Podpisał kontrakt z TSV 1860 Monachium, które miało być jednym z kandydatów do walki o awans do Bundesligi. Tymczasem zespół z Bawarii zanotował fatalny start rozgrywek. Wygrał tylko dwa z dziesięciu spotkań i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Pracę stracił trener Ricardo Moniz, a w sobotnim pojedynku z Erzgebirge Aue zespół prowadził już nowy szkoleniowiec Markus von Ahlen.

Debiut miał beznadziejny, bo już po kwadransie gospodarze prowadzili w Aue 3:0. W przerwie z boiska został zdjęty m.in. były obrońca Lecha Poznań i reprezentacji Polski Grzegorz Wojtkowiak, który dostał od "Kickera" notę 6, czyli występ został uznany za poniżej wszelkiej krytyki.

Wśród nowych graczy TSV w drugiej części spotkania pojawił się na murawie Daylon Claasen. Szybko popisał się asystą przy golu na 3:1. Dziennikarze "Kickera" dali byłemu lechicie notę 3,5 - najlepszą w całym zespole. Kilka dni wcześniej pomocnik z RPA mógł przeczytać kilka ciepłych słów na swój temat. Cytowany przez bawarskie media trener Markus von Ahlen nie ukrywał, że jest pod wrażeniem postawy właśnie Daylona Claasena. Chwalił go za postawę na treningach i rosnącą formę piłkarską. "To bardzo ruchliwy zawodnik, dobrze wyszkolony technicznie i grający bardzo szybko. Potrafi też ostro powalczyć o piłkę" - stwierdził trener.

Były piłkarz Lecha Poznań zagrał na razie tylko cztery mecze w 2. Bundeslidze, a występ w Aue był jego pierwszym od ponad półtora miesiąca. Ani razu nie wyszedł jeszcze w podstawowym składzie monachijskiej drużyny.

Więcej o: