Dariusz Formella z Lecha Poznań: Raczej nie będę już brany pod uwagę do gry na lewej obronie

Na nietypowej dla siebie pozycji lewego obrońcy zagrał w sparingu z Unią Swarzędz skrzydłowy lub napastnik Lecha Poznań Dariusz Formella. - Trenerzy chcieli zobaczyć, jak wyglądam w grze defensywnej - mówi zawodnik.


W swoim drugim sparingu podczas przerwy reprezentacyjnej Lech Poznań wygrał z Unią Swarzędz 1:0. W przeciwieństwie do sobotniego spotkania z Pogonią Szczecin (0:0), gdy "Kolejorz" zagrał w mocno rezerwowym składzie, tym razem na boisku pojawił się niemal najmocniejszy skład poznańskiego klubu. Silniejsza jedenastka wyszła na drugą połowę, wcześniej grał zespół złożony głównie z młodych zawodników.

I właśnie w wyjściowym składzie znalazł się Dariusz Formella, a ponieważ po podróży z Panamy odpoczywał jeszcze Luis Henriquez, trener Maciej Skorża wystawił młodzieżowego reprezentanta Polski na lewej stronie obrony. Lech Poznań atakował jednak na tyle często, że Dariusz Formella co chwilę przebywał na połowie rywala. - Trenerzy podczas odprawy powiedzieli, że zagram na lewej obronie, ale że mam grać ofensywnie i tworzyć duet ofensywny z Muhamedem Keitą i dublować pozycję lewoskrzydłowego. A oni chcą zobaczyć, jak wyglądam w grze defensywnej. Tej pracy akurat za dużo nie miałem - przyznaje piłkarz. - Raczej nie będę już więcej brany pod uwagę do gry na lewej obronie, ale to było ciekawe doświadczenie.

We wrześniowym meczu z Legią Warszawa Dariusz Formella zagrał w podstawowej jedenastce Lecha Poznań i strzelił w stolicy swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie. Teraz będzie mu trudniej o miejsce w składzie, bo zdrowi są już dwaj napastnicy Dawid Kownacki i Zaur Sadajew oraz skrzydłowi Gergo Lovrencsics i Szymon Pawłowski. - Konkurencja w Lechu Poznań będzie zawsze i to nic nowego, że muszę walczyć o miejsce w składzie. Nie to jest jednak najważniejsze, a liczy się tylko fakt, żeby Lech Poznań wygrywał - mówi poznański piłkarz.

Blisko 19-letni zawodnik ma za sobą udany czas. Do bramki zdobytej w Warszawie dołożył jeszcze trafienie, które zapewniło kadrze Polski U-21 wygraną 2:1 w Szwajcarii w Turnieju Czterech Narodów. - Wróciłem do Lecha w bardzo dobrym nastroju, wygraliśmy z reprezentacją dwa mecze [wcześniej biało-czerwoni pokonali Włochów - red.], jesteśmy liderami Turnieju Czterech Narodów, a ja strzeliłem na dodatek gola. Atmosfera w klubie jest dobra, ale przyznam, że tęskniłem też za kadrą. Jest tam fajna grupa chłopaków, są dobre wyniki, więc i nastroje są takie, że jedzie się na zgrupowanie z przyjemnością. Przede wszystkim jestem jednak zdrowy, więc naprawdę nie ma żadnych powodów do zaniepokojenia - uważa Dariusz Formella.