Sport.pl

Stadion Lecha Poznań. Dziś rocznica pierwszego meczu przy sztucznym oświetleniu [WIDEO]

Radosław Nawrot, Jan Rędzioch, Bartosz Nosal
15.10.2014 , aktualizacja: 15.10.2014 12:11
A A A
Stadion w Poznaniu przed przebudową. W tle - charakterystyczne jupitery

Stadion w Poznaniu przed przebudową. W tle - charakterystyczne jupitery (Fot. Lukasz Cynalewski / AG)

Z rozgrywanego w 1986 r. meczu Polska - Grecja wielu kibiców zapamiętało nie tyle dwie bramki Dariusza Dziekanowskiego, co raczej niesamowity blask, jaki bił z czterech wielkich jupiterów. Dokładnie 28 lat temu po raz pierwszy przy Bułgarskiej piłkarze zagrali przy sztucznym oświetleniu.
Spory tekst o historii jupiterów na stadionie Lecha opublikowaliśmy w 2008 r., gdy znikały one z modernizowanego stadionu przy Bułgarskiej. Dziś przypominamy ten materiał, autorstwa Radosława Nawrota, Bartosza Nosala i Jana Rędziocha.

Gaśnie symbol Poznania

Takich jupiterów, jak te ze stadionu przy Bułgarskiej, nie miał w Polsce nikt. Co stanowiło o ich unikalności? Pewnie kształt, dzięki którym były widoczne z daleka. Nawiązywał on do łuny, którą ciągną za sobą np. komety. Autorem koncepcji architektonicznej był Marek Czuryło, a projektu techniczno-roboczego Zbigniew Rudnicki. W notatce na temat jupiterów, jaka latem 1986 r. znalazła się w "Głosie Wielkopolskim", pojawiło się wręcz stwierdzenie, że te zaprojektowano nawet, zanim rozpoczęto budowę stadionu przy Bułgarskiej, a ta ruszyła - jak pamiętamy - w 1968 r. Stadion został otwarty w 1980 r., więc budowano go aż 12 lat. Jak na czasy gierkowskie to horrendalnie długo (powodem był bagnisty teren).

Kolejne sześć lat trzeba było czekać na jupitery. Pracę nad ich instalacją rozpoczęto w lutym 1986 r. od wykopów na trybunach, a kończono jesienią. W przyspieszonym tempie, bo we wrześniu 1986 r. trenerem reprezentacji został legendarny szkoleniowiec Lecha Wojciech Łazarek i chciał swój październikowy mecz z Grekami rozegrać w Poznaniu. Jupitery były warunkiem.

Waga masztów wynosiła 560 ton, a wysokość każdego z nich - 58 m. Pojedynczy maszt miał przekrój od 1,2 na 2,4 m do 1,2 na 4 m, a jego trzon stanowiły dwa pręty blachownicowe o przekroju skrzynkowym. Część fundamentową tworzył zestaw słupów wielogałęziowych, rygli oraz zastrzałów stalowych, obudowanych żelbetonowymi płytami. Utworzona w ten sposób przestrzeń stanowiła pomieszczenie dla urządzeń elektrycznych. Ważnym elementem całej konstrukcji były tzw. ekrany, czyli 4 zestawy pionowo ustawionych ram, czteropiętrowych o wielkości 13 na 9 m. Były one zawieszone 40 m nad płytą boiska i zawierały w sumie 280 żarówek metalohalogenowych o mocy 2000 watów każda, co dawało ogólną moc jupiterów 560 kilowatów. Siła światła wynosiła 1890 luksów, co wówczas stawiało Bułgarską na pierwszym miejscu wśród krajowych stadionów (po latach natężenie światła zwiększono do 1960 luksów). Na krótko, bo w 1988 r. uruchomiono jupitery stadionu w Katowicach, które miały jeszcze więcej luksów.

Wszystkie prace związane z oświetleniem wykonały brygady Poznańskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego nr 2, Elektromontażu, Energopolu 7. Maszty wykonano w Kolejowych Zakładach Konstrukcji Stalowych i Urządzeń Dźwigowych w Białymstoku-Starosielcach. - Elementy metalowe, maszty były przewiezione do Poznania pociągiem - wspomina Stefan Antkowiak, dziś szef WZPN, a wtedy wiceprezes Lecha. - Sporo kłopotów sprawiło przeciągnięcie kabli przez obudowę do kosza z lampami. Z kolei montaż elementów, które trzeba było dospawać, musiał się odbywać przy odpowiedniej pogodzie. Prace były oświetlane przez wojskowe samochody.

Maszty pomalował Polat z Gdyni, ale po latach odchodząca farba odsłaniała pokłady rdzy, co długo straszyło bywalców Bułgarskiej. W 2006 r. zawstydzeni tym faktem świadkowie Jehowy sami odmalowali maszty na organizowany na Bułgarskiej swój światowy zjazd.

Krótko przed pierwszym, oficjalnym meczem przy nowych światłach do Poznania przyjechali specjaliści z Węgier, by wyregulować jupitery. Były one bowiem węgierskiej marki Tungsram. W tym celu - jak donosiła prasa - murawę podzielono na fragmenty 8 na 8 m. Każdy taki fragment miał być jednakowo oświetlony. - Wśród krajów socjalistycznych Węgry były ośrodkiem produkującym tego typu oświetlenie, a przy tym ceny, w porównaniu do tych zachodnich, były o wiele niższe - wyjaśnia Stefan Antkowiak.

Polska wygrała ten mecz z Grekami 2:1. Oto skrót tego spotkania:



Lech pierwsze spotkanie przy nowych jupiterach rozegrał 31 października 1986 r. z GKS Katowice. Niewiele brakowało, aby do tego meczu nie doszło, bo po obrzuceniu kamieniami i jabłkami sędziego w poprzednim meczu z Motorem, Lechowi groziła kara rozegrania najbliższego meczu 150 km od Poznania. Ostatecznie karę zamieniono na grzywnę 300 tys. zł.

- Jupitery to był "powiew Europy" - wspomina ówczesny gracz Lecha Mariusz Niewiadomski. - Wcześniej mecze często graliśmy w niedzielę w samo południe, co latem oznaczało męczarnie w strasznych temperaturach. By przyzwyczaić się do świateł na stadionie, przed inauguracją jupiterów na Bułgarskiej, trenowaliśmy na obiektach na Golęcinie. Z Katowicami przegraliśmy wysoko 1:4, ale trudno powiedzieć, czy to, że graliśmy przy sztucznym świetle, miało na to wpływ.

Inny ówczesny gracz Lecha, Krzysztof Pawlak wspomina: - Gdy się wejdzie do ciemnego pokoju, to oczy się muszą przyzwyczaić - tak samo jest z graniem przy jupiterach. Dzień przed meczem odbywaliśmy trening przy zapalonych lampach. Oświetlenie zamontowane w Poznaniu było dużej mocy - pamiętam, że np. na Ruchu Chorzów narożniki boiska były zaciemnione - u nas tak nie było.

Jego zdaniem wszyscy piłkarze grający przy światłach grają o kilkanaście procent lepiej. - Mecze wieczorem, gdy na murawie jest trochę rosy i - przede wszystkim - nie jest tak gorąco jak w południe, to optymalne warunki do gry - tłumaczy Pawlak.

- Dzięki jupiterom mecz zmieniał się w spektakl - wspomina Ryszard Rybak, piłkarz Lecha z lat 1985-1989. - W tamtych czasach poznańskie jupitery naprawdę robiły wrażenie. Maszty były sporych rozmiarów, w porównaniu np. do Ruchu, gdzie stały tylko takie słupeczki z lampami o małej mocy. Byliśmy z nich dumni.

Światła na Bułgarskiej nie były pierwszymi w Poznaniu. Wcześniej instalowano oświetlenie na Dębcu w niecodziennym meczu z Lokomotiw Sofia w 1955 r., a na gwardyjskim Golęcinie rozbłyskały co jakiś czas jupitery na meczach Olimpii.

Pierwsze światła w Polsce zamontowano na stałe w 1959 r. na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W 1960 r. jupitery miała już Legia Warszawa, a pod koniec lat 60. - Górnik Zabrze, Ruch Chorzów czy Zagłębie Sosnowiec. Na stadionie Lecha zamontowano je zatem bardzo późno.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • jacniew70

    Oceniono 9 razy 3

    Łezka w oku się kręci - byłem na tym meczu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 37 44 70-31 21 10 6
2 Jagiellonia Białystok 37 42 64-39 21 8 8
3 Lech Poznań 37 42 62-29 20 9 8
4 Lechia Gdańsk 37 42 57-37 20 8 9
5 Korona Kielce 37 28 47-65 14 5 18
6 Wisła Kraków 37 26 54-57 14 6 17
7 Pogoń Szczecin 37 25 51-54 11 13 13
8 Bruk-Bet Termalica 37 25 35-55 13 7 17
9 Zagłębie Lubin 37 34 51-45 14 11 12
10 Piast Gliwice 37 31 45-54 12 10 15
11 Śląsk Wrocław 37 29 49-52 12 10 15
12 Wisła Płock 37 28 49-57 12 11 14
13 Arka Gdynia 37 24 44-60 10 9 18
14 Cracovia Kraków 37 24 45-52 8 15 14
15 Górnik Łęczna 37 22 47-63 9 10 18
16 Ruch Chorzów 37 19 42-62 10 8 19

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 37 44 70-31 21 10 6
2 Jagiellonia Białystok 37 42 64-39 21 8 8
3 Lech Poznań 37 42 62-29 20 9 8
4 Lechia Gdańsk 37 42 57-37 20 8 9
5 Korona Kielce 37 28 47-65 14 5 18
6 Wisła Kraków 37 26 54-57 14 6 17
7 Pogoń Szczecin 37 25 51-54 11 13 13
8 Bruk-Bet Termalica 37 25 35-55 13 7 17
9 Zagłębie Lubin 37 34 51-45 14 11 12
10 Piast Gliwice 37 31 45-54 12 10 15
11 Śląsk Wrocław 37 29 49-52 12 10 15
12 Wisła Płock 37 28 49-57 12 11 14
13 Arka Gdynia 37 24 44-60 10 9 18
14 Cracovia Kraków 37 24 45-52 8 15 14
15 Górnik Łęczna 37 22 47-63 9 10 18
16 Ruch Chorzów 37 19 42-62 10 8 19

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa