Trener Maciej Skorża po meczu: Szybko pojawiła się chemia między piłkarzami a moim sztabem

- Po meczu z Legią Warszawa powiedziałem piłkarzom, by czasem nie wydawało im się, że są już wielką drużyną. Jestem jednak zbudowany tym, jak potrafią szybko łapać i realizować różne taktyki, jakie stosujemy - mówił trener Maciej Skorża po meczu z GKS Bełchatów
Lech Poznań wygrał z GKS Bełchatów aż 5:0 i tym samym od przegranego meczu z Jagiellonią Białystok jest niepokonany. Trener Maciej Skorża po meczu nie miał żadnych oporów, żeby pochwalić swoich piłkarzy. - Zasłużyli na to, bo zagrali bardzo dobry mecz, zarówno taktycznie, jak i mentalnie - mówił. - Zastosowaliśmy zupełnie inną taktykę niż w Warszawie, więc jestem pod wrażeniem tego, jak szybko piłkarze łapią i realizują te zupełnie przecież odmienne ustawienia. Mam wrażenie, że bardzo szybko pojawiła się po prostu chemia między piłkarzami a moim sztabem - dodał.

Maciej Skorża przyznał, że po meczu z Legią w Warszawie przestrzegał swoich graczy, by czasem nie pomyśleli, że są już wielką drużyną. - Po udanym meczu bałem się, że przyjdzie rozluźnienie, zmęczenie i że ten mecz z GKS Bełchatów będzie z tego powodu bardzo trudny - komentował trener. - Przyszedł za to mecz, w którym potrafiliśmy już swoje sytuacje wykańczać bardzo efektownie i umiejętności piłkarzy Lecha zaczęły wychodzić na boisku.

Pytany o to, co zrobił, iż gra Kolejorza tak się zmieniła w ostatnich tygodniach, odrzekł: - Nic wielkiego. Tu, w szatni, zawsze byli bardzo dobrzy piłkarze.

Szkoleniowiec Lecha objaśniał, dlaczego nie wystawił w podstawowym składzie Dariusza Formelli, bohatera meczu z Legią w Warszawie. - Do końca trwały w sztabie rozmowy na ten temat, ale wziąłem pod uwagę dobro drużyny. Darek został przeze mnie pochwalony za mecz z Legią, ale dzisiaj z Bełchatowem postanowiłem wystawić Darko Jevticia i Karola Linettego. Byli po kontuzjach, Karol był przeziębiony. Wiedziałem, że w drugiej połowie może być problem i że powinni grać od początku. Stąd taka decyzja. Zmiana Darka Formelli była dobra, jedyne, co mu wytknąłem, to sztuczki techniczne. Na tym etapie nie powinien sobie na nie pozwalać.