Lech II Poznań wreszcie wygrał mecz u siebie. I to w jakim stylu! [WIDEO]

Dwóch rzutów karnych nie wykorzystali piłkarze rezerw Lecha Poznań, a mimo to po przerwie strzelili pięć goli i pokonali Victorię Września aż 5:0 w spotkaniu dziesiątej kolejki III ligi.


Młodzi zawodnicy Lecha Poznań przegrali wcześniej wszystkie cztery mecze, które rozgrywali we Wronkach w roli gospodarza. Przełamali się dopiero w sobotę, gdy gościli Victorię Września. Ta z kolei po raz piąty grała na wyjeździe i po raz piąty przegrała. Poznaniacy strzelili lokalnemu rywalowi aż pięć goli, a mogli jeszcze więcej - przed przerwą bramkarz Victorii Patryk Guzikowski obronił jednak strzały Wiktora Witta i Mateusza Klichowicza z rzutów karnych.

- Futbol bywa bardzo mściwy i po pierwszej połowie myślałem, że dwa niewykorzystane karne zemszczą się na nas w drugiej części spotkania. Na szczęście tak się nie stało. Po przerwie swoją wyższość piłkarską udowodniliśmy aż pięcioma golami i jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. Mówiłem, że będziemy chcieli iść drogą pierwszego zespołu, który odbił się od dna i mam nadzieję, że po tych dwóch wygranych z rzędu jesteśmy na dobrej drodze - mówi trener rezerw Patryk Kniat na oficjalnej stronie klubu.

Lech II Poznań - Victoria Września 5:0 (0:0)

Bramki:
1:0 i 2:0 Piotr Fontowicz (56. minuta i 59.), 3:0 Mateusz Klichowicz (63.), 4:0 Dawid Juchacz (87.), 5:0 Piotr Kurbiel (90.)

Lech II Poznań: Mateusz Lis - Maciej Orłowski, Kacper Wojdak, Wiktor Witt, Grzegorz Rogala - Marcin Gawron, Piotr Rymar (46. Niklas Zulciak) - Kamil Jóźwiak (68. Mariusz Woźniak), Mateusz Klichowicz, Piotr Fontowicz - Patryk Wolski (65. Piotr Kurbiel).



Więcej o: