Dariusz Formella o grze w ataku: Najwyżej zgarnę kilka kopniaków więcej

Problemy kadrowe Lecha Poznań zmuszają Macieja Skorżę do eksperymentów. Wobec urazów Dawida Kownackiego, Vojo Ubiparipa i Zaura Sadajewa trzeba szukać zastępców. Wybór padnie prawdopodobnie na Dariusza Formellę, który do tej pory występował jako skrzydłowy.


Dariusz Formella podtrzymuje swoją formę strzelecką. Do trafienia z Legią Warszawa dołożył jeszcze gola w wygranym sparingu z Jarotą Jarocin . Czy tego samego możemy oczekiwać podczas zbliżającego się meczu z GKS-em Bełchatów? - Składu na ten pojedynek jeszcze nie znamy, ale zrobię wszystko, by w niedzielę też cieszyć się z bramki - zapewnia 19-latek, który prawdopodobnie wystąpi w tym meczu jako wysunięty napastnik. Czy udźwignie ten ciężar? - Jak gra się na szpicy, to nie można myśleć tylko o tym, by zdobywać bramki. "Dziewiątkę" rozlicza się z goli, ale jak będę miał okazję podać do lepiej ustawionego partnera, to na pewno to zrobię. Czuję się najlepiej na skrzydle, ale w ataku też mogę zagrać. Najwyżej zgarnę kilka kopniaków więcej - przyznaje z uśmiechem.

Formella powoli wskakuje na właściwe tory. Wejście do pierwszego zespołu miał nieciekawe, grał mało, a jeśli już wchodził z ławki rezerwowych, to głównie na same końcówki meczów. W poprzednim sezonie pojawił się na boisku 15 razy, co złożyło się na łączną liczbę 133 minut. - Nie chcę już wracać do tego, co było. Teraz jestem szczęśliwy, strzelam bramki, dostaję szanse. Wszystko jest na dobrej drodze - mówi Formella, a pytany o swój uraz mięśni brzucha, dodaje: - Ze zdrowiem jest już wszystko w porządku. Jestem gotowy do gry.